Tu się tobrze pisze

Strona główna » Polska wita » U nas rozwiązań ekologicznych nie uznaje się za lewicowe

U nas rozwiązań ekologicznych nie uznaje się za lewicowe

Taka rozmówka z Paulem Goedknegtem, miejskim urbanistą 170-tysięcznego Nijmegen w Holandii

Co byś zmienił w polskich miastach?
– Po pierwsze trzeba poprawić infrastrukturę rowerową. W tej chwili w Polsce jazda rowerem jest albo bardzo niebezpieczna, jeśli wybieramy ulicę, albo niewygodna, jeśli jedziemy chodnikiem między pieszymi.
Po drugie usunąłbym samochody z chodników. W polskich miastach piesi i rowerzyści przepychają się na niewielkiej przestrzeni, bo chodniki są zastawione przez auta. Rowerów przybywa, więc piesi się denerwują. Trudno im się dziwić, ale prawdziwym problemem są samochody – to one zajmują najwięcej przestrzeni.

Czy ograniczenie ruchu samochodowego w centrum szkodzi lokalnemu biznesowi? Jak było w Holandii?
– Biznes nadal się rozwija, mimo że parkowanie w centrum jest bardzo drogie, a wjazd utrudniony. Moje miasto jest tak zaprojektowane, że droga dla samochodów wiedzie slalomem i są na niej duże ograniczenia prędkości. A rowerem jedzie się prosto i szybko, bo oprócz zwykłych dróg dla rowerów budujemy tzw. autostrady rowerowe – szybkie i bezkolizyjne. W Nijmegen udało nam się radykalnie ograniczyć ruch ciężarówek w centrum. Zbadaliśmy, że krążące po mieście dostawczaki były w połowie puste. Wymusiliśmy więc na przedsiębiorcach korzystanie ze znacznie mniejszych pojazdów i stworzyliśmy system dzielenia się samochodami. Dzięki niemu wjeżdżająca do miasta ciężarówka zaopatruje kilka różnych biznesów. A w drodze powrotnej odbiera dostawy lub odpady od jeszcze innych. Generalnie uważam, że jeżeli jakiś biznes nie potrafi działać, nie niszcząc środowiska, nie powinniśmy po nim płakać. W długiej perspektywie gospodarka nie straci na jego zniknięciu.

Duża część rodziców woli podwieźć dzieci do szkoły i na zajęcia autem, bo chcą im zapewnić bezpieczeństwo.
– To jest problem, przez który przechodziły wszystkie zachodnioeuropejskie miasta. Zaczynało się od niewielkiej grupy rodziców, którzy podjeżdżali pod szkoły samochodami, ale wtedy inni – jeszcze odprowadzający dzieci pieszo – zauważali, że ruch samochodowy jest coraz większy i to zagraża bezpieczeństwu. I też zaczynali odwozić je autem. To się tak nakręciło, że codziennie okolice szkół zapełniały się samochodami.

Tak jest teraz w Warszawie. Co z tym zrobić?
– My rozwiązaliśmy to twardo. Ogłosiliśmy, że nie wolno podjeżdżać samochodem pod szkoły. Jak ktoś to robi, dostaje karę. Pod szkołę można się dostać pieszo lub na rowerze. Dzięki temu dzieci są bezpieczniejsze, a powietrze lepszej jakości.

– Różnica pomiędzy Polską a Holandią polega też na tym, że u nas rozwiązań ekologicznych nie uznaje się za lewicowe, a u was tak. W Holandii wszyscy chcą, żeby było czysto. Ale i my mieliśmy dawno temu etap lewicowych etykietek. Mogę was pocieszyć, że to mija.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Tags

100 lat planowania Afryka architektura Argentyna Berlin Biała Podlaska Białoruś Białystok Biebrza Biedronka biogazownie Biłgoraj Boliwia Brazylia brzydota budżet obywatelski Bug buspasy Bułgaria Bychawa Carnaval Sztukmistrzów celebryci Chełm Chile Chiny CSK Czechy Dania Decentralizacja deforestation demografia dobra zmiana Dolny Śląsk dresiarze edukacja Egipt ekologia emerytury energia estetyka faszyści filmy Francja galerie handlowe Gardzienice Gdańsk gospodarka Grecja GreenVelo GW górnictwo głupie helikoptery historia Holandia Hrubieszów imigracja Indie Indonezja Inne Brzmienia islam Japonia Jedzenie i picie kajaki Kambodża kamienie Kanada kapitalizm kapitał społeczny kapsle Katowice Kazimierz Dolny Kielce klimat KOD Korea kościół Kraków Kraśnik ksiądz poświęcił książki Kurpie lewactwo Litwa Londyn Lubelszczyzna Lublin Lubuskie Lwów mapy Marchew marihuana Mazowsze Mazury Małopolska media minimalizm Misiewicze Morawiecki muzyka nacjonalizm Narew Natura 2000 Niemcy Noc Kultury Olsztyn ONR osobiste Ostrołęka Ostrów Maz. OZE Parki Narodowe parkowanie Paryż patriotyzm Pawłowicz Pieniny PIS PKB PKP podatki Podkarpacie Podlasie Polesie polityka Polska w budowie polskie drogi Powstanie warszawskie Poznań praca prawactwo PRL przyjazne państwo przyroda przyszłość Puszcza Biała Puszcza Białowieska Pułtusk płace Płock Razem regulacje rzek reklama religia rewolucja rodzinne rolnictwo Rosja rowery Roztocze rośliny Rumunia rzeki Rzeszów samowystarczalność seks Siedlce Skierbieszowski Park Krajobrazowy smog Sopot susza Syria Szczawnica Szczecin Szlak Jana III Sobieskiego sztuka Szwecja Szyszko Słowacja terroryzm TTIP Uber Uchodźcy UE UK Ukraina umiarkowanie Urugwaj USA Warmia Warszawa Wielkopolska Wieprz wieś Wilno Wisła woda Wrocław wykresy węgiel Węgry Włocławek zabytki Zakopane Zamość zieleń miejska ZUS Ład przestrzenny Łotwa Łódź łódzkie Śląsk śmieci świętokrzyskie źródła
%d blogerów lubi to: