Tu się tobrze pisze

Strona główna » Polska wita » Po co rząd chce rozwijać żeglugę rzeczną?

Po co rząd chce rozwijać żeglugę rzeczną?

Rozmowa taka o planach regulacji rzek przez rząd PIS, a w niej m.in.:

Z założeń planu i prezentacji nie dowiedzieliśmy się, co będziemy wozić rzekami i dlaczego musi to być międzynarodowa klasa żeglowności. Skąd chcemy wozić? Dla kogo chcemy wozić? I w ogóle ilu jest chętnych, by transportować coś, zgódźmy się, wolniej? Bo transport wodny szybki nie jest. Jedyna odpowiedź, jaką dostajemy, jest taka, że jak zrobimy drogi wodne, wzrośnie przewóz towarowy na rzekach. Prawdopodobnie jest to prawda, bo po stworzeniu dróg wodnych jakiś wzrost transportu rzekami będzie. Natomiast na pytanie, co my chcemy nimi wozić, nie znalazłam odpowiedzi w dokumentach.

 WK: Podnosi się, że transport rzeką jest bardziej ekologiczny, co argumentuje się tym, że na przewiezienie tego samego ładunku na tym samym odcinku drogą wodną potrzeba mniej energii niż przy transporcie koleją czy TIR-em.

 MW: Mówi się, że barka może zastąpić 30 TIR-ów, więc jest to transport ekologiczny. Tyle tylko, że ta „ekologiczność” nie uwzględnia zniszczenia rzek.

 WK: Nie uwzględnia się także energii, którą trzeba włożyć w przekształcenie rzek i w budowę tych wszystkich zapór. Jeśli mamy porównywać energochłonność transportu wodnego na przykład z kolejowym, to przecież powinniśmy wziąć pod uwagę to, że tory już mamy. Nie musimy ich budować od nowa!

I jeszcze fragmencik o suszy (bo niby regulacje i zbudowane zbiorniki obniżą zagrożenie suszą)

MW: Twierdzi się, że korzyści z rozwoju żeglugi śródlądowej mają być wielorakie. Ma to być ochrona przed powodzią i przed suszą, co ma być wartością dodaną tego wielkiego programu.

 Te inwestycje sprawiają, że woda będzie spływała w dół rzeki szybciej, a wezbrania będą bardziej gwałtowne. To oznacza w przyszłości konieczność podnoszenia wałów.

 WK: Nie myśli się jednak, że im wał jest wyższy, tym większe ryzyko zalania, gdyby został przerwany. Bo tym wyższa woda zaleje domy i drogi, które znajdują się za wałem.

 MW: Te dodatkowe korzyści, które są reklamowane, są nierealne. Mają one uzasadnić tak wielki wydatek, który szacuje się na około 80 miliardów zł. W praktyce może to zresztą kosztować jeszcze więcej.

A zielona energia – elektrownia 80MW – największa biogazownia w Niemczech ma 20MW:

Stopień wodny, który jest planowany w Siarzewie poniżej Włocławka ma posłużyć do budowy elektrowni wodnej o mocy 80 MW. To bardzo mało jak na inwestycję, która ma kosztować ponad 3 miliardy zł, w porównaniu z inwestycją w turbiny wiatrowe. Ten stopień nie ma również znaczenia przeciwpowodziowego, co zresztą napisano w raporcie o oddziaływaniu na środowisko.

Według IEO średni koszt budowy biogazowni w Polsce to około 12,5 do 15 mln zł za 1 MW. Tutaj mamy 3 miliardy / 80MW = 37,5 miliona złotych za  1 MW. No chyba, że źle policzyłem, ale wychodzi nieprzyzwoicie drogo.

Reklamy

1 komentarz

  1. […] I to wszystko za miliardy dolarów. Litości, niech przyjadą do Polski, nasz rząd pokaże im właściwy kierunek w jakimś należy iść z rzekami tj. REGULOWAĆ i UŻEGLAWIAĆ. Prostować, a nie krzaczory sadzić. Wycinać, prostować, […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Tags

100 lat planowania Afryka architektura Argentyna Berlin Biała Podlaska Białoruś Białystok Biebrza Biedronka biogazownie Biłgoraj Boliwia Brazylia brzydota budżet obywatelski Bug buspasy Bułgaria Bychawa Carnaval Sztukmistrzów celebryci Chełm Chile Chiny CSK Czechy Dania Decentralizacja deforestation demografia dobra zmiana Dolny Śląsk dresiarze edukacja Egipt ekologia emerytury energia estetyka faszyści filmy Francja galerie handlowe Gardzienice Gdańsk gospodarka Grecja GreenVelo GW górnictwo głupie helikoptery historia Holandia Hrubieszów imigracja Indie Indonezja Inne Brzmienia islam Japonia Jedzenie i picie kajaki Kambodża kamienie Kanada kapitalizm kapitał społeczny kapsle Katowice Kazimierz Dolny Kielce klimat KOD Korea kościół Kraków Kraśnik ksiądz poświęcił książki Kurpie lewactwo Litwa Londyn Lubelszczyzna Lublin Lubuskie Lwów mapy Marchew marihuana Mazowsze Mazury Małopolska media minimalizm Misiewicze Morawiecki muzyka nacjonalizm Narew Natura 2000 Niemcy Noc Kultury Olsztyn ONR osobiste Ostrołęka Ostrów Maz. OZE Parki Narodowe parkowanie Paryż patriotyzm Pawłowicz Pieniny PIS PKB PKP podatki Podkarpacie Podlasie Polesie polityka Polska w budowie polskie drogi Powstanie warszawskie Poznań praca prawactwo PRL przyjazne państwo przyroda przyszłość Puszcza Biała Puszcza Białowieska Pułtusk płace Płock Razem regulacje rzek reklama religia rewolucja rodzinne rolnictwo Rosja rowery Roztocze rośliny Rumunia rzeki Rzeszów samowystarczalność seks Siedlce Skierbieszowski Park Krajobrazowy smog Sopot susza Syria Szczawnica Szczecin Szlak Jana III Sobieskiego sztuka Szwecja Szyszko Słowacja terroryzm TTIP Uber Uchodźcy UE UK Ukraina umiarkowanie Urugwaj USA Warmia Warszawa Wielkopolska Wieprz wieś Wilno Wisła woda Wrocław wykresy węgiel Węgry Włocławek zabytki Zakopane Zamość zieleń miejska ZUS Ład przestrzenny Łotwa Łódź łódzkie Śląsk śmieci świętokrzyskie źródła
%d blogerów lubi to: