Tu się tobrze pisze

Strona główna » Polska wita » Użeglowienie Wisły i Odry

Użeglowienie Wisły i Odry

Wklejam prawie cały tekst z bloga rewolucja energetyczna o użeglowieniu polskich rzek – Jak wydać pieniądze bez sensu. Wydaje mi się konieczne upublicznianie informacji na temat bezsensu wydawania pieniędzy na regulacje rzek w celu transportu na nich … no właśnie. Też nie wiem czego. Węgla ze Śląska, którego nikt nie kupuje?

– – – – – – –

Polski rząd, a co najmniej jeden z ministrów, zapowiedział plan odbudowy żeglugi śródlądowej.  Nie podejrzewam, że został on przedstawiony w takiej postaci, bo minister nadal chce zarabiać miliony dolarów rocznie i to właśnie najgorzej o nim świadczy. Gdyby coś tak głupiego wynikało ze zwykłej korupcji, to miałoby jakiś sens. Przynajmniej z punktu widzenia prawa karnego.

Plan składa się z trzech części. Pierwsza to użeglowienie Odry, druga to budowa Kanału Śląskiego, trzecia to użeglowienie Wisły.

Pierwsza część jest z tego wszystkiego najtańsza i jedyna mająca odrobinę sensu. Odra zawsze była żeglowną rzeką, główny problem polega na odbudowie urządzeń nawigacyjnych, poprawie szlaku żeglowego do stanu w jakim już się znajdował. Drobny problem polega na tym, że barki i zestawy, które mogą pływać po Odrze są i zawsze będą zbyt małe, aby mogły konkurować kosztami z koleją. Co najwyżej dla przewozu towarów masowych może mieć to jakiś sens. Tylko jaki, skoro przewozy węgla na pewno nie będą rosnąć, bo ekspert węgla to skończony temat, a okolice Odry są i będą zalewane tanim prądem z wiatraków z Niemiec (BTW: propaganda węglowa obowiązkowo nazywa go „dotowanym”, choć nie jest dotowany w przeciwieństwie do energetyki węglowej). Jeśli nie węgiel, to co najwyżej kontenery, gdzie dla odmiany klienci oczekują szybkości i regularności. Co jest możliwe, ale kosztem zużycia paliwa. Przy prędkościach promów pasażerskich — czasem nawet większego niż w transporcie drogowym. Jeśli nie ma dróg i transport wodny jest jedyną możliwością, to ma jakiś sens. Jeśli są nie tylko drogi, ale i koleje, a te kolej są zelektryfikowane, to naprawdę nie ma żadnego. Potencjalnie transport wodny może służyć do dowożenia rudy żelaza i węgla do śląskich hut, ale w dzisiejszej gospodarce hutnictwo opiera się w znacznie większym stopniu na złomie, który jest dowożony z bardzo różnych kierunków, nowe wyroby produkuje się w Chinach, przywozi do Europy i potem przetapia złom, dlatego wielkie piece tracą na tym kontynencie jakąkolwiek rację bytu.

Mimo tego, że przywrócenie żeglowności na Odrze nie ma zbyt wielkiego sensu, to jakiś tam ma. Niewielki, ruchu wielkiego nigdy nie będzie, ale może trochę i coś ulży drogom. Wydanie tych pieniędzy na koleje byłoby dużo lepszym pomysłem, ale jak już muszą, to częściowo mogę się zgodzić.

Przypomnę jednak, że barki rzeczne są i będą napędzane olejem napędowym. Koleje są w Polsce w większości zasilane prądem. Co oznacza, że próbując przesunąć ruch z kolei na barki, zasilamy budżety terrorystów. Czy to arabskich, czy rosyjskich.

Trzecim elementem planu jest żeglowność Wisły od Gdańska do Warszawy. Tu sprawa jest od strony ekonomicznej zupełnie prosta. Aktualnie kończy się modernizacja linii kolejowej Gdynia — Warszawa. Czas masowego eksportu zboża i „spichlerza Europy” zakończył się 300 lat temu. Towarów masowych na tej trasie brak. To o co chodzi? Nie mam pojęcia. Może minister wie coś o czym ja nie mam pojęcia, albo, co dla Polski gorsze, ja mam znacznie lepsza orientację w sprawie niż minister.

Problem jednak nie polega na tym, że cała inwestycja jest pozbawiona ekomonicznego sensu. Jest znacznie poważniejszy. Wisła jest największą w Europie (przynajmniej tej cywilizowanej części) rzeką, której nie zagospodarowano gospodarczo. Nie zagospodarowano, więc to zróbmy!!! Niezupełnie. Wisła jako szlak transportowy jest i będzie kompletnie bezużyteczna. Za to jako użyteczna część ekosystemu, czy nawet atrakcja turystyczna może stanowić wyróżnik Polski i a nawet magnes dla turystów. Przecież dziś na rzekach i kanałach jest znacznie więcej ruchu turystycznego niż towarowego.

W ten sposób dochodzimy do kolejnego, bardzo poważnego problemu. Minister ogłasza plan kompletnej przebudowy rzeki, która jest symbolem kraju. Bez wcześniejszej dyskusji publicznej, bez poważnych dyskusji naukowców, bez dłuższego wyjaśnienia korzyści, strat i zagrożeń. Ot, tak po prostu, wczoraj przyszedł do niego człowiek z ładną prezentacją i stwierdził, że może to jest pomysł na wydanie kilkudziesięciu miliardów złotych.

Ja nie znalazłem nigdzie, ani w kolejnych dyskusjach nikt mi nie pokazał żadnego opracowania z prawdziwymi liczbami, szacunkami, wzięciem pod uwagę uwarunkować logistycznych i  ekonomicznych na temat tego planu. Znam jedynie plan, szacunki jego kosztów i tyle, bo nic więcej nie powiedziano publicznie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Tags

100 lat planowania Afryka antysemityzm architektura Argentyna Bałtyk Berlin Biała Podlaska Białoruś Białystok Biebrza Biedronka biogazownie Biłgoraj Boliwia Brazylia brzydota budżet obywatelski Bug buspasy Bułgaria Bychawa Carnaval Sztukmistrzów celebryci chamstwo Chełm Chile Chiny CSK Czechy Dania Decentralizacja deforestation demografia dobra zmiana Dolny Śląsk dresiarze edukacja Egipt ekologia emerytury energia estetyka faszyści filmy Francja galerie handlowe Gardzienice Gdańsk gospodarka Grecja GreenVelo GW górnictwo głupie helikoptery historia Holandia Hrubieszów imigracja Indie Indonezja Inne Brzmienia islam Japonia Jedzenie i picie kajaki Kambodża kamienie Kanada kapitalizm kapitał społeczny kapsle Katowice Kazimierz Dolny Kielce klimat KOD Korea kościół Kraków Kraśnik ksiądz poświęcił książki Kurpie lewactwo Litwa Londyn Lubelszczyzna Lublin Lubuskie Lwów mapy Marchew marihuana Mazowsze Mazury Małopolska media minimalizm Misiewicze Morawiecki muzyka nacjonalizm Narew Natura 2000 Niemcy Noc Kultury Obłęd narodu polskiego Olsztyn ONR osobiste Ostrołęka Ostrów Maz. OZE Parki Narodowe parkowanie Paryż patriotyzm Pawłowicz Pieniny PIS PKB PKP podatki Podkarpacie Podlasie Polesie polityka Polska w budowie polskie drogi Powstanie warszawskie Poznań praca prawactwo PRL przyjazne państwo przyroda przyszłość Puszcza Biała Puszcza Białowieska Pułtusk płace Płock Razem regulacje rzek reklama religia rewolucja rodzinne rolnictwo Rosja rowery Roztocze rośliny Rumunia rzeki Rzeszów samowystarczalność seks Siedlce Skierbieszowski Park Krajobrazowy smog Sopot susza Syria Szczawnica Szczecin Szlak Jana III Sobieskiego sztuka Szwecja Szyszko Słowacja terroryzm TTIP Uber Uchodźcy UE UK Ukraina umiarkowanie Urugwaj USA Warmia Warszawa Wielkopolska Wieprz wieś Wilno Wisła woda Wrocław wykresy wypadki drogowe węgiel Węgry Włocławek zabytki Zakopane Zamość zieleń miejska ZUS Ład przestrzenny Łotwa Łódź łódzkie Śląsk śmieci świętokrzyskie źródła
%d blogerów lubi to: