Tu się tobrze pisze

Strona główna » Polska wita » Miasto archipelag

Miasto archipelag

O Chełmie:

Pod wieczór poszedłem zobaczyć dworzec autobusowy. Czasami myślę, że to jest ponad siły tego narodu. Nie to, że syf, choć tu, w Chełmie, smród w poczekalni był sakramencki. Ale nie to.

Tutaj też nie umieli się dogadać, żeby dworzec był w jednym miejscu dla wszystkich, bo tak jest dla ludzi lepiej. No tego nie da się zrobić. Busiarze mają swój. Postawili wiaty z pleksi, okleili rozkładami (bo jeden dla wszystkich to też jest abstrakcja). Ale stanowiska nie są już niczym osłonięte, więc ludzie pokornie mokną i przytupują z nogi na nogę w oczekiwaniu na bydłolot do swojego miasteczka czy wsi. Busy na niektóre kursy mają monopol, więc nikt im nie fika. Kawałek dalej jest PKS właściwy, który wygląda, jakby go ktoś regularnie bombardował brudem.

O Tarnobrzegu:

W poranek święta Trzech Króli, 6 stycznia 2016 roku, ostatni mieszkańcy Tarnobrzega opuścili miasto. Tak to przynajmniej wyglądało. Jakby sobie odpuścili, zabrali rzeczy i poszli po prostu gdzieś indziej. Zostawili miasto szkołom nauki jazdy. Bo poza mną „elki” były tego poranka jedynymi poruszającymi się elementami pejzażu. Cała reszta trwała nieruchomo.

O Włocławku:

Mordor zaczynał się od Żabiej. Wcześniej jakoś to wyglądało – nie, że szał, ale nowa kostka brukowa jeszcze pasowała do otaczających kamienic. Za Żabią już nie pasowała. Była jak czysty bandaż położony na ropiejącą ranę. Ulica po obu stronach obstawiona była witrynami, które zabito dechami. Po niektórych było widać, że kolesie trenowali rzucanie kamieniami do celu. Ulica biegła lekko w dół, im bliżej rzeki, tym bardziej wszystko marniało i psiało. Jakby w miarę oddalania się od rzeki wszyscy tracili rezon, gubili gdzieś sens. Były tu takie miejsca, które wyglądały na całkowicie porzucone. Tak było z Tumską. Tam już straszyło na serio. Z bramy wybiegło kilku szczawików z papierosami, zobaczyli mnie z aparatem i obrzucili kurwami. Zniknęli na chwilę, wrócili z bryłami lodu.

O Ostrołęce:

W samo południe kościół w centrum wygrywa elektronicznymi dzwonami „Rotę”. Pieśń niesie się po całej okolicy. Podobno jeden z mieszkańców słał do władz pisma, że jest zbyt głośna, ale nikt nie zwracał na niego uwagi. Bo kościołowi się tutaj nie podskakuje. W końcu zgłosił to na policję. Że hałas zakłóca mu mir domowy i żeby coś z tym zrobić. Było zgłoszenie, do proboszcza musiał iść dzielnicowy, zasygnalizować sprawę.
– Ja się ciągle zastanawiałem, czy to aby za głośno nie jest – powiedział proboszcz – ale nikt się nie skarżył, to nic z tym nie robiłem.
A potem „Rotę” nieco jednak ściszył.

W całym mieście pełno jest pomników Żołnierzy Wyklętych. Kamienie, tablice pamiątkowe, obeliski. Największy na skwerze im. Lecha Kaczyńskiego.
Mówi mi A.
– To jest tutaj ważny temat, do którego podchodzi się bezkrytycznie. Dzień Żołnierzy Wyklętych obchodzony jest przez tydzień.

O Płocku:

Następnego dnia pojechałem na Radziwie, bo chciałem zobaczyć tutejszy port. W zamarzniętym basenie stało kilkadziesiąt jednostek, niektóre barki całkowicie wyciągnięto z wody. Zrozumiałem, gdzie podziały się kolory z tamtego brzegu. Tu w porcie było ich składowisko, mieszały się z rdzą i pustką późnego, niedzielnego popołudnia. Tak to sobie wyobrażałem: puszczą lody i uwolnią stojące tu łodzie, które zabiorą ze sobą wszystkie kolory miasta

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Tags

100 lat planowania Afryka antysemityzm architektura Argentyna Bałtyk Berlin Biała Podlaska Białoruś Białystok Biebrza Biedronka biogazownie Biłgoraj Boliwia Brazylia brzydota budżet obywatelski Bug buspasy Bułgaria Bychawa Carnaval Sztukmistrzów celebryci Chełm Chile Chiny CSK Czechy Dania Decentralizacja deforestation demografia dobra zmiana Dolny Śląsk dresiarze edukacja Egipt ekologia emerytury energia estetyka faszyści filmy Francja galerie handlowe Gardzienice Gdańsk gospodarka Grecja GreenVelo GW górnictwo głupie helikoptery historia Holandia Hrubieszów imigracja Indie Indonezja Inne Brzmienia islam Japonia Jedzenie i picie kajaki Kambodża kamienie Kanada kapitalizm kapitał społeczny kapsle Katowice Kazimierz Dolny Kielce klimat KOD Korea kościół Kraków Kraśnik ksiądz poświęcił książki Kurpie lewactwo Litwa Londyn Lubelszczyzna Lublin Lubuskie Lwów mapy Marchew marihuana Mazowsze Mazury Małopolska media minimalizm Misiewicze Morawiecki muzyka nacjonalizm Narew Natura 2000 Niemcy Noc Kultury Obłęd narodu polskiego Olsztyn ONR osobiste Ostrołęka Ostrów Maz. OZE Parki Narodowe parkowanie Paryż patriotyzm Pawłowicz Pieniny PIS PKB PKP podatki Podkarpacie Podlasie Polesie polityka Polska w budowie polskie drogi Powstanie warszawskie Poznań praca prawactwo PRL przyjazne państwo przyroda przyszłość Puszcza Biała Puszcza Białowieska Pułtusk płace Płock Razem regulacje rzek reklama religia rewolucja rodzinne rolnictwo Rosja rowery Roztocze rośliny Rumunia rzeki Rzeszów samowystarczalność seks Siedlce Skierbieszowski Park Krajobrazowy smog Sopot susza Syria Szczawnica Szczecin Szlak Jana III Sobieskiego sztuka Szwecja Szyszko Słowacja terroryzm TTIP Uber Uchodźcy UE UK Ukraina umiarkowanie Urugwaj USA Warmia Warszawa Wielkopolska Wieprz wieś Wilno Wisła woda Wrocław wykresy wypadki drogowe węgiel Węgry Włocławek zabytki Zakopane Zamość zieleń miejska ZUS Ład przestrzenny Łotwa Łódź łódzkie Śląsk śmieci świętokrzyskie źródła
%d blogerów lubi to: