Tu się tobrze pisze

Strona główna » Podróże » Dolina Radomirki i Giełczwi oraz Szlak Jana III Sobieskiego

Dolina Radomirki i Giełczwi oraz Szlak Jana III Sobieskiego

Nieduża rzeczka Radomirka wypływa z Krzczonowa i jest dopływem nieco większej Giełczwi. W Krzczonowie znajduje się kilka ładnych źródeł Radomirki – niektóre, zwłaszcza to przy szkole (WSTYD) niestety zaśmiecone.
Potem rzeczka płynie przez malowniczą, całkiem głęboką, zalesioną dolinę (rezerwat Królewski Las). W Żukowie łączy się z drugą strugą wypływająca ze źródła w Piotrkówku, która chyba jest bezimienna, a może po prostu to inna odnoga Radomirki. To tereny Krzczonowskiego Parku Krajobrazowego.
W Żukowie Kolonii Radomirkę zasila kolejne ładne źródło. Woda wypływa szeroką szczeliną spod skarpy, płynie szeroko przez kamyczkowe podłoże i tworzy strumyk wpadający do Radomirki.
Kolejne źródło – to wybitnie piękne i silne – jest w Stryjnie (jeszcze większe, silniejsze znajduje się troszkę dalej, na granicy prywatnej posesji, parę lat temu tam byliśmy, ale tym razem nie było czasu).
Źródło zanim wpada do Radomirki tworzy 50 metrową sporą rzeczkę. W miejscu łączenia widać ogromną różnice w jakości wody. Przepiękna krystaliczna woda wpada do już dość mętnej Radomirki. Rzeka raptem płynie ok 8 kilometrów i już jest brudna. Niestety to Polska właśnie i przypuszczam, że szamba są tu nieszczelne… Dodam, że samo źródło, choć na uboczu też jest zaśmiecone (trochę śmieci z wody wyjęliśmy, bo to żal patrzeć)

Ścieżki do źródeł nie są oznaczone. Wszystko jest ukryte i trzeba pytać ludzi, bo samemu trudno cokolwiek znaleźć. Nie ma tablic, szlaków, nic. Są za to śmieci.

W Stryjnie Radomirka wpada do Giełczwi. Warto wybrać się w górę Giełczwi zobaczyć pałace w Stryjnie (znajduje się w widłach Radomirki i Giełczwi i jest szczególnie malowniczo położony) oraz w Rybczewicach. W obu pałach były szkoły, dziś są opuszczone zaniedbane, zaśmiecone, syfiaste. Pałac w Stryjnie ma szczególnie malownicze położenie, jest ładnym budynkiem i mógłby być perłą. Choćby tylko go wysprzątano i zabezpieczono rynny, żeby nie lało się na mury.

Gmina Rybczewice bierze udział w projekcie Szlak Jana III Sobieskiego, którego celem jest promocja i rozwój turystyczny terenów związanych z polskim królem. Tu żył, tu miał dobra ziemskie itp. Szwajcarzy dali na to prawie 6 milionów franków. Na terenie gminy nie widać ŻADNEJ zmiany od 2012, gdy tam byliśmy. Na stronie szlaku dużo słów o budowie marki turystycznej, więcej słów o szkoleniach, konferencjach, sympozjach, ale aktualności profilaktycznie nie mają dat, więc jak coś wisi tam od dwóch lat to człowiek się nie dopatrzy :).
Na pdfie lista podpisanych umów niby jakieś konkrety, ale poza garncarską zagrodą jak wpisałem w gugla np. tytuł dofinansowanego projektu „Mięsa z kuchni Króla Jana III Sobieskiego” to wujek gugiel nic nie znajduje. Mam wrażenie, że bogaci Szwajcarzy dali pieniądze, bo mają ich i tak nadmiar, ale ufni w powszechną im uczciwość nie patrzą nikomu na ręce.
Gmina zamiast budować ten swój „produkt turystyczny” choćby poprzez ratowanie swoich skarbów czy wyeksponowanie źródeł postawiła jakąś absurdalną wiatę niby turystyczną nad zalewem, zbudowała parking i o zgrozo postawiła – przy zaśmieconym, opuszczonym pałacu – tablicę informacyjną w języku angielskim. Perwersyjny żart. Nie chodzi o tablicę, niech sobie jest, ale może ktoś posprzątałby teren wokół pałacu…
Tłumów nie ma na fejsbuku – stronę szlaku polubiło zaledwie 244 osoby. Sukces, że szkoda gadać. Moja skromna, prywatna strona o pewnym parku krajobrazowym ma znacznie więcej „fanów”. Chyba czas się zgłosić do Szwajcarów :)
W tekście o „rozwoju” naszego kraju Modernizacja zacofania użyto zwrotu „mentalne zacofanie elit samorządowych i centralnych”. Mam wrażenie, że w gminie Rybczewice to zacofanie widać nawet wyraźniej dzięki kontrastowi między profesjonalną, kolorową stroną www o szlaku Sobieskiego a dziadowskimi realiami w terenie.
Pomijając działania gminy (czy raczej ich brak) same rzeki i źródła są piękne i warte odwiedzenia. Bez dwóch zdań. Ale zamiast bajdurzenia o Marysieńce (Marysieńka wabikiem na turystów) gmina powinna wyznaczyć szlak pieszy/rowerowy wzdłuż Radomirki i Giełczwi i licznych tam źródeł. Jak pisałem powyżej żadne źródło nie jest oznakowane. Można budować przecież sprawy wokół tradycji Jana Sobieskiego, ale przede wszystkim trzeba budować w oparciu o to, co się ma na terenie gminy! Gmina ma źródła i rzeki niech zacznie od tego. Budowanie Szlaku JIIIS w oderwaniu od istniejących walorów gminy jest bez sensu.
Gmina POWINNA posprzątać te źródła, oznaczyć drogi do nich i edukować lokalsów, żeby tam nie śmiecić. No, ale pewnie urzędnikom bardziej zależy na wyjazdach na targi – tu sobie pojechali do Wrocławia. Nikt przecież nie przyjedzie do Rybczewicz zobaczyć ten syf na miejscu, a Wrocław można zwiedzić za szwajcarskie pieniądze. Paranoja.

Jadąc w górę rzeki Giełczwi docieramy do Gardzienic. Tam słynny ośrodek praktyk teatralnych doczekał się remontu. W starym zamku przebudowanym na pałac, w starych budynkach folwarcznych (ładnych, bo zbudowanych z opoki kredowej) dzieją się spektakle, warsztaty itp. Pałac położony na skarpie nad podmokła doliną jest naprawdę wart zajrzenia.

Na koniec zatrzymujemy się w Piaskach. W miasteczku sporo budynków jest z opoki kredowej. Miasto jest przez to nawet ładne, ale kompletnie nieturystyczne. Dla nas atrakcją (byliśmy tam pierwszy raz) są malownicze, położone na wzgórzu wśród stawów rybnych ruiny zboru ariańskiego. Renesansowy gmach nie ma dachu, ale jeszcze sporo się zachowało – nawet jakieś sztukaterie. Dojście z miasta nie jest oznaczone, idzie się błotną ulicą koło ohydnej bramy cmentarza, a potem przez zaśmieconą (ale z czystą wodą) rzeczkę. Mostek ledwie zipie. Potem jest lepiej. Na groblach między stawami już nie ma śmieci. Śmieci są znów koło ruin. Wiadomo – butelki PET to tanim piwie. Warto dodać, że Piaski też biorą udział w … projekcie szlak Jana III Sobieskiego. Ja tego nie rozumiem. Ale ja to za głupi chyba jestem.

Słowo podsumowania – źródła i rzeczki gorąco polecam, szlak Jana III Sobieskiego odradzam.

Reklamy

4 Komentarze

  1. Wspaniale stare budownictwo szkoda ze tak zaniedbane

  2. Szymon pisze:

    Bardzo dobre spostrzeżenia dotyczące Radomirki i Giełczwi oraz zacofania lokalnych władz. To samo nad Kosarzewką. Proszę o kontakt chętnie udostępnię auto czy kajaki aby nagłośnić te zaniedbania.

    Szymon tel 602 520 166

  3. Zespół Promocji im. Jana III Sobieskiego pisze:

    Szanowny Panie,
    Z przykrością odczytujemy Pańskie zarzuty pod kątem Projektu i w ogóle Szlaku Sobieskiego.
    W momencie kiedy zapadła decyzja Szwajcarów o dofinansowaniu projektu „Marka lokalna szansą rozwoju przedsiębiorczości na Szlacheckim Szlaku w województwie lubelskim” wiadome było dla sponsora na jakie działania dofinansowanie zostaje przeznaczone, że to będą szkolenia, dotacje dla przedsiębiorców, praca zespołu Think – Tank nad dalszym rozwojem Szlaku, certyfikacja produktu turystycznego i promocja. W związku
    z czym inicjatywa, nad którą pracujemy od lipca 2012 roku w ramach projektu „Marka lokalna szansą rozwoju przedsiębiorczości na Szlacheckim Szlaku w województwie lubelskim” nie polega na odrestaurowywaniu zabytków ani na działaniach proekologicznych, bo takie zadania zwyczajnie w tym projekcie nie zostały zawarte.
    Zabytki, miejsca gdzie w XVII wieku król Sobieski przebywał na tych terenach, malownicze źródła są obecnie w rękach prywatnych właścicieli. Ubolewamy, że miejsca są niszczejące lub zaśmiecone.
    W swoich publikacjach sygnalizujemy istnienie tych miejsc, ale proponujemy odkrywanie historii na nowo poprzez korzystanie z oferty turystycznej, która dopiero powstaje. Przedsiębiorcy, którzy otrzymali dofinansowanie i tworzą certyfikowane produkty i usługi na Szlaku dopiero wchodzącą na rynek turystyczny może się zdarzyć, że jeszcze jakaś strona internetowa nie istnieje lub ma niższe pozycjonowanie w przeglądarce internetowej.
    A właśnie na tym polega ten projekt: na rozwoju przedsiębiorczości oraz tworzeniu produktu turystycznego (markowych produktów i usług).
    Prowadzone są również prace nad oznakowaniem Szlaku. Już ustawione zostały tablice informacyjne w każdej
    z gmin partnerskich oraz tabliczki obrazujące związki króla z gminami, czekamy jeszcze na posadowienie witaczy. Planowane są również prace w celu utworzenia małej infrastruktury turystyczno – rekreacyjnej w każdej z gmin Partnerskich.
    W ramach Szlaku odbyły się już szkolenia, nabory dotacyjne, cały czas trwa promocja, certyfikacja i praca zespołu Think – Tank. W ramach promocji realizujemy m.in. udział w targach turystycznych, organizację imprez plenerowych, przeprowadzenie kampanii informacyjno – promocyjnych wniosków o dotacje.
    Uprzejmie informujemy, iż wiata przy zalewie w Rybczewicach postawiona została z zupełnie innego projektu, a oprócz wiaty są tam również stojaki na rowery, ławki, gdzie można usiąść i odpocząć, ścieżka spacerowa. Tablica informacyjna przy pałacu w Rybczewicach została kilka lat temu postawiona przez Lokalną Grupę Działania Dolina Giełczwi, również z zupełnie innego projektu, a wersja angielskojęzyczna podyktowana była wymogami programu, z którego projekt był realizowany.
    Nadmieniamy również, że w ramach Szlaku Sobieskiego realizowanych jest obecnie bardzo wiele inicjatyw realizowanych przez stowarzyszenia, fundacje, etc.
    Przytoczone przez Pana zdjęcia tablic, zabytków, śmieci, grafiti, etc. nic z ideą Szlaku Sobieskiego nie mają wspólnego. A problem śmieci nie dotyczy tylko dwóch gmin na Lubelszczyźnie. Myślimy, że zgodzi się Pan z nami, że wiele jeszcze jest do zrobienia w edukacji i mentalności społeczeństwa całego naszego kraju odnośnie śmieci.
    Zapraszamy Pana do kontaktu_ Zespół Promocji w Rybczewicach, Urząd Gminy Rybczewice, Rybczewice Drugie 119, tel. (81) 58 44 467.

  4. Szanowni Państwo,
    odpowiadam na Wasz komentarz

    „W związku z czym inicjatywa, nad którą pracujemy od lipca 2012 roku w ramach projektu „Marka lokalna szansą rozwoju przedsiębiorczości na Szlacheckim Szlaku w województwie lubelskim” nie polega na odrestaurowywaniu zabytków ani na działaniach proekologicznych, bo takie zadania zwyczajnie w tym projekcie nie zostały zawarte. Zabytki, miejsca gdzie w XVII wieku król Sobieski przebywał na tych terenach, malownicze źródła są obecnie w rękach prywatnych właścicieli. Ubolewamy, że miejsca są niszczejące lub zaśmiecone. W swoich publikacjach sygnalizujemy istnienie tych miejsc, ale …”

    >> Przypuszczam, że nie wszystkie źródła i tereny wokół rzek są w rękach prywatnych. A jeśli są to działania gminy powinny być skierowane na dogadanie się z właścicielami terenów, żeby przez nie poprowadzić jakiś szlak pieszy pokazujący walory okolic.

    „ … proponujemy odkrywanie historii na nowo poprzez korzystanie z oferty turystycznej, która dopiero powstaje”

    >> Zajrzałem na pełną listę inicjatyw i przyznam jednak nie rozumiem jak można tworzyć produkt turystyczny w oderwaniu od istniejącego otoczenia. Tzn. ja mam korzystać ze stworzonej dzięki szwajcarskim pieniądzom wypożyczalni rowerów i jeździć w kółko po podwórku właścicieli, bo w okolic nie ma szlaków rowerowych, źródła są zaśmiecone, że żal tam jeździć, albo są pogrodzone? Mogę powiedzmy przyjechać i skosztować swojskich wędlin z masarni typu „jak za czasów króla Jana” (projekt Smaki tradycji na szlaku Jana III Sobieskiego), ale jak podjem to zechcę się wybrać na spacer po okolicy. I co jeśli w tej okolicy nic nie znajdę? Albo znajdę zaśmiecone źródła, albo się dowiem, że tam jest przepiękna rzeka, ale szlak nie uwzględnia jej w projekcie i nie ma jak dojść, bo albo błoto, gruz, albo brak ścieżki, albo ktoś zagrodził. Głupio będzie nieprawdaż?

    „Prowadzone są również prace nad oznakowaniem Szlaku. Już ustawione zostały tablice informacyjne w każdej z gmin partnerskich oraz tabliczki obrazujące związki króla z gminami, czekamy jeszcze na posadowienie witaczy.”

    >> Czyli co pokażecie? Związki króla z gminami? Czyli jak będzie wyglądać szlak? Co będzie pokazywać? Nie będzie pokazywać tego, co macie najpiękniejsze – rzek, źródeł? Tylko te stworzone nowe przedsięwzięcia?
    Nie będzie żadnej osobnej utworzonej ścieżki pieszej po najpiękniejszych miejscach Waszych okolic? Szlak będzie samochodowy po istniejących drogach od gminy do gminy, od „oferty turystycznej, która dopiero powstała” do kolejnej? Nie przewidujecie pokazania przyrody gminy? Tylko, to co utworzycie za szwajcarskie pieniądze? A to nie szkoda Wam tego, co już macie? To macie za darmo, nie pokażecie tego na szlaku?
    A może jednak postawicie w najatrakcyjniejszych punktach gmin tabliczki informacyjne? Tzn. przy opuszczonym i zaśmieconym pałacu w Rybczewicach obok tej tabliczki postawionej przez lokalną grupę działania (fajnie, że ja postawili, nie czepiałem się przecież tabliczki tylko śmieci!!!) postawicie swoją drugą? A wokół pałacu dalej będą śmieci? Rozumiem, że program nie obejmuje renowacji zabytków, ale w ramach powstawania tego szlaku powinniście myśleć, nie tylko o tych tabliczkach, ale o całości gmin. Bo to całość oglądają turyści! Ja nie będę patrzył wybiórczo na to, co było finansowane przez Szwajcarów. Mogę być nie wiem jak zachwycony powiedzmy pachnidłami z agroturystyki czy muzeum ziemniaka ale jak potem zobaczę śmieci czy zdewastowany pałac to czar pryśnie. Te śmieci nie są objęte programem to niech leżą :) A tu jest witacz. Cudownie, a te śmieci koło niego są poza programem… Tego nie da się rozdzielić szanowni Państwo!
    Owszem mają Państwo rację – „problem śmieci nie dotyczy tylko dwóch gmin na Lubelszczyźnie” – śmieci cała Polska, ale uważam, że skoro chcecie przyciągać turystów to te zespoły Think-Tanków powinny coś robić, żeby ruszyć z jakaś edukacją.

    „W ramach Szlaku odbyły się już szkolenia, nabory dotacyjne, cały czas trwa promocja, certyfikacja i praca zespołu Think – Tank.„

    >> To zespół powinien pomyśleć, że nie można budować produktu w oderwaniu od tego, co Was otacza. To, co macie za oknem jest już wartością. To o to trzeba dbać, jak to nie będzie zadbane to wszelkie „produkty” będą postrzegane przez ten pryzmat. Co z tego, że na terenie gminy będzie powiedzmy fantastyczna szkółka konna, jeśli dojazd do niej będzie przez zaśmiecony zagajnik, a trasy konne wokół będą biec przez zdegradowane tereny – pogrodzone, zaśmiecone, omijające atrakcyjne miejsca jak źródła, bo program nie uwzględnia tych miejsc. No lipa będzie.
    Co np. pokaże projekt „Sport, rekreacja i wycieczki tematyczne”? Jakie wycieczki tematyczne? Tylko po utworzonych za pieniądze z projektu punktach? Zapytam więc ponownie: ominiecie te przepiękne źródła, Radomirkę czy inne rzeczki? Przecież to będzie niedorzeczność. Jedną z wycieczek tematycznych z Waszego projektu powinny by ć przecież te źródła. Nie ma wielu takich „uźródlonych” miejsc w Polsce. U nas na Mazowszu tego nie ma. Przyjadę do źródeł na pewno. Czy przyjadę na rowery jak nie będę mógł obejrzeć źródeł? NIE. Lasy, pola, przestrzeń mam na Mazowszu.

    „Przytoczone przez Pana zdjęcia tablic, zabytków, śmieci, grafiti, etc. nic z ideą Szlaku Sobieskiego nie mają wspólnego. A problem śmieci nie dotyczy tylko dwóch gmin na Lubelszczyźnie.”

    >> Ale rzutują na cały obraz gmin, które promują się szlakiem. Powtarzam, że nie można oddzielać jednego od drugiego. Ja nie mam w głowie, którą tablicę, które działanie jest z programu, a które nie. Patrzę na gminy jako całość. Albo są to miejsca atrakcyjne, albo nie. Turysta nie ma wiedzy na temat, która wiata jest z programu, a która nie.
    Pisanie, że śmieci nie mają „nic wspólnego ze szlakiem” jest nawiasem mówiąc niezręczne. Otóż one mają bardzo dużo wspólnego ze szlakiem. Szlak przebiega przez gminy, które szlakiem się promują i zapraszają mnie do Was. Chcąc czy nie chcą te śmieci oglądam. Rozumiem, że to nie Szwajcarzy wysypali te śmieci, ani, że nie oni nabazgrali grafitti na murze zabytkowego opuszczonego, zdewastowanego pałacu. Ale tak czy inaczej są one częścią Waszego szlaku. Niestety.
    Jeśli w ramach projektu są jakieś think-tanki to one powinny nie tylko pracować nad tym jak wydać pieniądze na konkretne przedsięwzięcia (agroturystyka, stadniny itp.), ale też nad tym, co turysta zobaczy wokół tychże projektów. Warto, żeby zobaczył rzeczy piękne, które już są, ale są zaniedbane, nieoznaczone bądź pogrodzone, a nie śmieci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Tags

100 lat planowania Afryka antysemityzm architektura Argentyna Bałtyk Berlin Biała Podlaska Białoruś Białystok Biebrza Biedronka biogazownie Biłgoraj Boliwia Brazylia brzydota budżet obywatelski Bug buspasy Bułgaria Bychawa Carnaval Sztukmistrzów celebryci Chełm Chile Chiny CSK Czechy Dania Decentralizacja deforestation demografia dobra zmiana Dolny Śląsk dresiarze edukacja Egipt ekologia emerytury energia estetyka faszyści filmy Francja galerie handlowe Gardzienice Gdańsk gospodarka Grecja GreenVelo GW górnictwo głupie helikoptery historia Holandia Hrubieszów imigracja Indie Indonezja Inne Brzmienia islam Japonia Jedzenie i picie kajaki Kambodża kamienie Kanada kapitalizm kapitał społeczny kapsle Katowice Kazimierz Dolny Kielce klimat KOD Korea kościół Kraków Kraśnik ksiądz poświęcił książki Kurpie lewactwo Litwa Londyn Lubelszczyzna Lublin Lubuskie Lwów mapy Marchew marihuana Mazowsze Mazury Małopolska media minimalizm Misiewicze Morawiecki muzyka nacjonalizm Narew Natura 2000 Niemcy Noc Kultury Obłęd narodu polskiego Olsztyn ONR osobiste Ostrołęka Ostrów Maz. OZE Parki Narodowe parkowanie Paryż patriotyzm Pawłowicz Pieniny PIS PKB PKP podatki Podkarpacie Podlasie Polesie polityka Polska w budowie polskie drogi Powstanie warszawskie Poznań praca prawactwo PRL przyjazne państwo przyroda przyszłość Puszcza Biała Puszcza Białowieska Pułtusk płace Płock Razem regulacje rzek reklama religia rewolucja rodzinne rolnictwo Rosja rowery Roztocze rośliny Rumunia rzeki Rzeszów samowystarczalność seks Siedlce Skierbieszowski Park Krajobrazowy smog Sopot susza Syria Szczawnica Szczecin Szlak Jana III Sobieskiego sztuka Szwecja Szyszko Słowacja terroryzm TTIP Uber Uchodźcy UE UK Ukraina umiarkowanie Urugwaj USA Warmia Warszawa Wielkopolska Wieprz wieś Wilno Wisła woda Wrocław wykresy wypadki drogowe węgiel Węgry Włocławek zabytki Zakopane Zamość zieleń miejska ZUS Ład przestrzenny Łotwa Łódź łódzkie Śląsk śmieci świętokrzyskie źródła
%d blogerów lubi to: