Tu się tobrze pisze
Reklamy

197 killings of environmental activists worldwide

Last year saw 197 killings of environmental activists worldwide, according to human rights group Global Witness. Brazil, with 57 people killed, and the Philippines, with 48, were the two deadliest countries.

Reklamy

Nie chcę, żeby moje dzieci oglądały roznegliżowanych ludzi manifestujących swoją seksualność

Bezbłędne

Pomnik smoleński w Budapeszcie

Obłęd smoleński dotarł i do Budapesztu. Tu przybrał tylko formę groteskową. Pomnik jest usytuowany na przedmieściach pomiędzy stacją benzynową, salonem samochodów i jakąś rozdzielnią gazu. Co prawda jest to przy rzece i ścieżce rowerowej, ale zadupie straszne. Tak to wygląda.

Marsz równości w Lublinie

Tymczasem faszyści i troglodyci blokują marsz. Parę zdjęć z wcześniejszych manifestacji obrońców „tradycyjnych wartości” i z dzisiejszego marszu tj blokady.
Takie moje pytania:

a/ dlaczego oni są tacy brzydcy? Czemu takie jałowe te twarze? Małpia uroda. To ta 100% polskość ma być taka brzydka?
b/ same chłopaki stojący z transparentem „chłopak i dziewczyna normalna rodzina” wyglądają komicznie.

 

zdjęcia dziennikwschdni.pl
Oraz komentarzyki. Koleś trzymający córkę na kolanach i piszący o kobietach z pogardą (nawet jak uprawia taki zawód). Co to są za ludzie? Kim frajer jest, żeby decydować kto potrzebuje majtki. A co jak frajera córeczka będzie uprawiać ten zawód?

Są i groźby karalne

Tzw narodowcy uważają, że winni strat w wyniku zamieszek w czasie marszu są organizatorzy, bo ich SPROWOKOWALI. A to narodowcy są zwierzętami, że nie potrafią zapanować nad emocjami? Normalny człowiek potrafi się powstrzymać. Zwierzę nie.

 

Węgiel powinien zostać pod ziemią

Fragment tekstu o zmianach klimatycznych

Opublikowany właśnie raport Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu nie pozostawia złudzeń. Albo zaczniemy działać natychmiast, albo czeka nas klimatyczna katastrofa.

Globalne ocieplenie w Polsce

Jeśli w Polsce, kraju o dość umiarkowanym klimacie, sądzimy, że globalne ocieplenie może tylko poprawić pogodę, bardzo się mylimy. Przypadkiem publikacja raportu ONZ zbiega się w czasie z powstaniem polskiego dokumentu o zmianach klimatu powstałego dla Ministerstwa Środowiska. W ponadstustronicowym dokumencie autorzy wymieniają skutki globalnego ocieplenia w Polsce. Wnioski są niewesołe.

Polsce zagraża pustynnienie (na przykład w województwie łódzkim zagrożone nim jest aż 90 proc. powierzchni), brak opadów będzie coraz częstszym problemem dla rolnictwa. Coraz rzadsze, ale coraz bardziej ulewne deszcze będą powodować podtopienia i powodzie. Silne wiatry, także trąby powietrzne, niekorzystnie wpłyną na rolnictwo, budownictwo, energetykę i transport, wymuszając zmiany w projektowaniu infrastruktury i podwyższając jej koszt. Usuwanie skutków gwałtownych zjawisk pogodowych będzie kosztować nas setki milionów złotych.

To co nie będzie daktyli?

Planowanie przestrzenne po polsku

Przypadkiem trafiła mi się taka perełka. Osiedle bloków. Deweloper kupił zagon kapusty. Wąski, ale długi. Ulica dojazdowa do bloków pod oknami. Ci z końca muszą przejechać każdemu. Ale z drugiej strony domu za to widok na kapustę. Blisko natury. I tylko 1,5 godziny w korku do centrum Warszawy. Ale można się chwalić znajomym, że się mieszka w Wilanowie. Niedaleko króla Jana. Na terenie zalewowym co prawda, ale kto by tam się przejmował.

Budapeszt detaliczny

Budapeszt taki bardziej „detaliczny”, detale, jakieś maszkarony itp.

Do tego parę zdjęć kontynuacja wpisu Ulice Budapesztu. Generalnie Budapeszt ma jakby troszkę lepiej rozwiązaną przestrzeń miejską. Jest chyba porządniej. Nie ma hujowego parkowania, wjeżdżania na trawniki, chodniki. Oczywiście dotyczy to centrum i wszystkich okolic centrum. Im dalej od niego, tym bardziej polskie widoki. Zdarzają się rozjeżdżone trawniki, błoto, kurz itp. Choć chyba nie na taką skalę jak u nas.
Większa część miasta ma porządnie rozwiązane parkowanie. Chodniki w tzw. uszy myszki Miki – rozszerzone na skrzyżowaniach, słupki, tak, że żaden kutas nie zaparkuje jak to w Polsce bywa. Nie ma parkowania na chodnikach. Są zatoki. I koniec. Wjeżdżania na chodniki nie ma. Czasami jest jedno koło na chodniku, ale wtedy jest skośny krawężnik i zero takiego parkowania na drugiej stronie ulicy. U nas komunistyczny obyczaj z czasów stanu wojennego dalej obowiązuje. Parkowanie na chodniku to dla Polaka normalka. Tu już nie tak bardzo.
Ale są miejsca i w centrum brzydkie. Bulwar koło parlamentu. Suche, rozdeptane klepisko, kiedyś pewnie trawnik. Idą ludzie i kurzy się, pył, syf. Są niektóre ulice bez drzew, parkingowiska.
Są miejsca – ciągle nowe odkrywam – bez przejść naziemnych. Zmuszają ludzi do schodzenia po schodach, ale setki osób tego nie robi. Niech sobie kierowcy po schodach łażą, nikt im nie broni. Przy samym moście łańcuchowym brak jest przejścia górą. Postałem, poparzyłem parę minut – Japończycy, Anglicy, Włosi, wszystkie języki świata słychać jak skaczą przez barierki i idą przez ulicę dalej prosto.
Sporo ulic bardzo fajnie rozwiązanych. Zatoki parkingowe oddzielone od chodników zieleńcami, nikt ich nie rozjeżdża, bo mają płotki. Żeby kundle nie srały są sralniki zrobione. Trochę ta zieleń absorbuje spaliny. Mi się podoba to.
Jeśli Kaczyńska menda ma nam robić drugi Budapeszt w Warszawie, to ja poproszę w zakresie ładu w przestrzeni publicznej.

I na koniec najbrzydsze chyba miejsce w Budapeszcie. Są tu miejsca obleśne, nie ma ich bardzo dużo, ale są. To chyba najgorsze.

Jeszcze nie koniec, bo zaliczyłem budapesztańkie furda (niektóre na razie) zdrowotne i parę słów. Najfajniejsze te stare z 16 wieku zbudowane przez Turków. Rudas i Kiralyi. Mają klimat starożytności i zdrowotne wody. Czyli nie pływamy tylko moczymy dupę w minerałach. Szechenyi najdroższe, ale i największe, jest basen pływacki (Rudas też ma, ale nie polazłem bo dodatkowo płatny i na zdjęciu widać, że szału niet, to wybrałem tylko tureckie wnętrza). Tłumy ludzi na Szecheyi. Niestety w tureckich nie robi się zdjęć, więc tylko te „czapki” tj dachy ze szkiełkami z zewnątrz. Te małe kolorowe okienka dają fantastyczne światło do środka. Rudas ładne eleganckie, Kiralyi zaniedbane. Baseny na wyspie Małgorzaty fajne też, ale nie zdrowotne to się nie liczy. Tzn są i zdrowotne, ale nie byłem.

Wypadek na Słowacji

Produkcje „dziennikarza” samochodowego, który brał udział w głośnym śmiertelnym wypadku na Słowacji. Rzuciłem okiem. Jeżdżenie, szybkość, prestiż, lakier, elegancja, luksus… Kurwa ludzie powinni się interesować drzewami, ochroną przyrody, żabami, kwiatami, ziołami itp.
Ludzie powinni mieć w dupie szybką jazdę, kolory lakierów, prestiżowe auta i oglądanie fiordowów zza szyb samochodów itp
Fiordy to się powinno oglądać z pieszych szlaków pojeby. Nie ma żadnych emocji zawartych w blaszanym nadwoziu debile.

To jałowe hobby niepotrzebnie degraduje ten świat i jak widać po tym wypadku jest wysoce szkodliwe.

A polski rząd powinien wreszcie przestać tolerować nieprzepisową jazdę. Jest w mieście 50/h, ale tak wolno jeździ niewielu i uważa się, że blokują ulice.

Reforma sądów

No proszę jaki piękny przykład po co jest reforma sądów. Dominik Jenot przegrał proces, to reforma jest konieczna. Nie ważne czy miał rację, nie ważne, czyja wina. Ważne, że nie wygrał. Reforma jest po to, żeby pisowiec zawsze wygrywał. Tylko po to.

Wisła w Tygodniku Powszechnym

Ale ładne zdjęcie

Amazonia

Działalność człowieka w Amazonii wygląda jak działalność kornika w drzewie. Korytarz główny – droga – w zielonej, zdrowej tkance lasu. Potem od głównego korytarza tworzone są boczne korytarze, drogi. Zielona tkanka znika i zostaje gospodarczy, jałowy ugór.

Link do miejsca droga 174 tutaj

Powstają miasteczka jak Novi Airao. Nędzne. Plantacje wciskają się w coraz to nowe zakątki pierwotnego lasu.

Okolica Novo Airao jeszcze zielona, ale ile jeszcze? Link do miejsca tutaj

Tylko rzeka jeszcze się opiera ludziom Rio Negro

Łódź

Zrobiłem sobie mały spacer po Łodzi. Ciekawe czy jest jakakolwiek szansa, że te dziury zostaną zabudowane

 

Październik 2018
Pon W Śr C Pt S N
« Wrz    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Tagi

100 lat planowania antysemityzm architektura Argentyna Berlin Biała Podlaska Białoruś Białystok Biebrza Biedronka biogazownie Biłgoraj Boliwia Brazylia brzydota Budapeszt budżet obywatelski Bug buspasy Bułgaria Bychawa Carnaval Sztukmistrzów celebryci chamstwo Chełm Chile Chiny CSK Czechy Dania Decentralizacja deforestation demografia dobra zmiana Dolny Śląsk dresiarze drzewa Dunaj edukacja Egipt ekologia energia estetyka faszyści filmy Francja Gardzienice Gdańsk gospodarka Grecja GreenVelo GW górnictwo głupie helikoptery historia Holandia Hrubieszów imigracja Indie Indonezja Inne Brzmienia islam Japonia Jedzenie i picie kajaki kamienie Kanada kapitalizm kapitał społeczny kapsle Katowice Kazimierz Dolny Kielce klimat KOD Korea kościół Kraków Kraśnik ksiądz poświęcił książki Kujawy Kurpie lewactwo Litwa Londyn Lubartów Lubelszczyzna Lublin Lubuskie Lwów Macierewicz mapy Marchew marihuana Mazowsze Mazury Małopolska media minimalizm Misiewicze Morawiecki muzyka myśliwi nacjonalizm Narew Natura 2000 Niemcy Noc Kultury Obłęd narodu polskiego Olsztyn ONR osobiste Ostrołęka Ostrów Maz. OZE Parki Narodowe parkowanie Paryż patriotyzm Pawłowicz Pieniny PIS PKB PKP pocztówki podatki Podkarpacie Podlasie Polesie polityka Polska w budowie polskie drogi Powstanie warszawskie Poznań praca prawactwo PRL przyjazne państwo przyroda przyszłość Puszcza Biała Puszcza Białowieska Pułtusk płace Płock rasizm Razem regulacje rzek reklama religia rewolucja rodzinne rolnictwo Rosja rowery Roztocze rośliny Rumunia rzeki Rzeszów samowystarczalność seks Siedlce Skierbieszowski Park Krajobrazowy smog Sopot susza Szczawnica Szczecin Szlak Jana III Sobieskiego sztuka Szwecja Szyszko Słowacja terroryzm Toruń TTIP Uchodźcy UE UK Ukraina umiarkowanie USA Warmia Warszawa Wielkopolska Wieprz wieś Wisła woda Wrocław wykresy wypadki drogowe węgiel Węgry Włocławek Włodawa zabytki Zakopane Zamość zieleń miejska ZUS Ład przestrzenny Łotwa Łódź łódzkie Śląsk śmieci świętokrzyskie źródła