Tu się tobrze pisze

Ukraina na googlu

„Zwiedziłem” sobie parę miejsc. Ukraina. Geometryczne wzory z bloków w Chersoniu. Jakieś ogromne wydmy w pobliżu tego miasta. Większe niż cały Chersoń. Wybrzeże Morza Czarnego. Kosy z wydmami, jeziorami…
A po wejściu na street view Ukraina składa się w znacznej części z bliżej nieokreślonej przestrzeni. Bez kształtu, formy, cech charakterystycznych. Ulice bez twarzy, kraina betonowych płotów. Wśród tego „bezkształcia”, na ulicach bez asfaltów, chodników prawdziwa świtezianka betonu. Występuje tylko na jednym ujęciu. Klik/krok dalej/w boku/w tył powoduje, że znika. Ulica jest pusta, są tylko te płoty…
Mała uwaga. Klikanie na mapach gugla w zdjęcia to niezła zabawa. Niestety czasochłonna, ale można trafić na tak dziwne zdjęcia, sytuacje, jak parada lasek w kostiumach kąpielowych :) Ale jest też jakiś „smutek tropików” w tej Ukrainie. Ubóstwo tej architektury, jej brzydota, prowizoryczność połączona z tandetną pseudo-elegancją, dominujące krajobrazy poprzemysłowe, jakieś betony na plażach, samochody,  budy, budki, baraki, niewiadomoco… Ale również piękno tych płaskich kos na morzem, krajobrazów, gdzie ziemia łączy się z morzem i nie bardzo wiadomo czy to już ziemia czy jeszcze woda. Znalazłem jezioro w płaskim ogromnym rozlewisku morza, które zdaje się spychaczem wykopano, żeby łapać wodę.

Reklamy

Leśnicy na hektar

O takim wskaźniku nie słyszałem w życiu. Ciekawe.

War/No More Trouble | Playing for Change | Song Around The World

Prezydent Adrian Duda

Kurde obejrzałem 27 odcinek Ucha prezesa. Tego nie da się odkręcić. Andrzej Duda przejdzie do historii jako Adrian Duda. Prezydent „długopis”. Marionetkowy prezydent na sznureczku prezesa PIS. Człowiek bez twarzy. Jak wiem, że on ma ogromne poparcie i zaufanie społeczne. Niemniej nigdy wcześniej prezydent nie był jednocześnie pośmiewiskiem dla milionów Polaków. Nigdy wcześniej prezydent Polski nie był groteskową postacią z popularnego komediowego serialu.

Co z tego, że spora część Polaków uważa go za męża stanu, że będzie na niego głosować. Dla wielu milionów Polaków ten facet jest tylko żałosną bohaterem youtubowego serialu. Od jakiegoś czasu prezydenta oglądam tylko w uchu prezesa. Nie bardzo nawet wiem już jak wygląda prawdziwy Andrzej Duda. Tego wcześniej nie było. Nawet jak śmialiśmy się Wałęsy to nikt nie nazywał go żadnym Adrianem. Memy z pijącym wódkę Kwaśniewskim pojawiły się głównie jak zakończył urzędowanie.

ps.

ponoć to dowcip z 2016 roku

– Panie, jak dojechać do Bulwaru Lecha Kaczyńskiego?
– Pojedzie pan ulicą Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, skręci w prawo w ulicę Braci Kaczyńskich, potem przez Męczenników 10 Kwietnia, dalej prosto przez Prezydenta Tysiąclecia i skręci pan w lewo, w Bojowników o Prawo i Sprawiedliwość. Potem już prosto do Placu Braci Bliźniaków z pomnikiem Jarosława Boga Żywego, a tuż za nim jest Bulwar Lecha Kaczyńskiego.

 

Zbysiu, pomóż

Bardzo ciekawy tekst Sroczyńskiego. Fragmenty:

… Przyjęte ustawy pozwalają bowiem na ręczne sterowanie sądami, władza zresztą specjalnie tego nie ukrywa, rozumieją to wszyscy, również wyborcy prawicy (tyle że na razie im się to podoba). Problem z ręcznym sterowaniem jest jednak taki, że bardzo jasno ustawia to kwestię odpowiedzialności. Tym samym PiS bierze sobie na głowę prawdziwą Sodomę z Gomorą. Odtąd za sądową mitręgę obywatele już nie będą obarczali mitycznego „układu”, czy „nadzwyczajnej kasty”, ale pisowskiego ministra Ziobro. A mitręga w sądach będzie trwać, bo trwać musi. Ustawy – poza wymianą kadrową – niczego ani nie przyspieszają, ani nie usprawniają.

Do ministra Ziobry zaczną wydzwaniać partyjni wójtowie z takimi oto prośbami: „Zięć zbudował wspaniałą spalarnię śmieci, ale okoliczni mieszkańcy – zapewne podburzeni przez lokalny KOD – wytoczyli mu sprawę o smród, Zbysiu pomóż!”. Minister Szyszko zadzwoni w sprawie jakiejś nowej „córki leśniczego”, której „jakiś warchoł wytoczył proces o niezapłaconą fakturę, a wcale mu się ta zapłata nie należy, Zbysiu pomóż!”.

W Polskich miastach samochodów zaczyna być więcej niż mieszkańców

Rośnie konflikt pomiędzy zwolennikami ograniczenia udziału aut w polskich miastach, a tymi, którzy uważają, że to nowy rodzaj radykalizmu i własne samochody traktują jako podstawowy środek transportu. Punktów zapalnych jest zresztą coraz więcej, a większość dotyczy przestrzeni do parkowania. Jednym z najświeższych frontów walki jest temat podniesienia opłat parkingowych. Wcześniej mieliśmy z kolei lokalne ogniska zapalne wokół projektów likwidacji miejsc parkingowych w Krakowie czy Poznaniu, które kiedyś ktoś wyznaczył z naruszeniem prawa – m.in. nie pozostawiając 1,5 metra chodnika dla pieszych.

Bez wątpienia pod względem doboru środków transportu Polska idzie pod prąd europejskim tendencjom – kiedy na zachodzie liczba aut spada, u nas wciąż rośnie i to w sporym tempie. Nawet w USA w ciągu dekady, do 2015 roku liczba aut przypadających na mieszkańca spadła (chociaż tylko o 2 proc.). Tymczasem w Polsce w tym samym czasie liczba ta wzrosła o 61 proc. (dane Polskiego Związku Przemysłu Motorowego). Rzecz jasna to my się dorabiamy i startujemy z niskiej bazy, niemniej już parę lat temu zdystansowaliśmy Niemcy, Francję czy Wielką Brytanię. Według wyliczeń TOR w Warszawie na 1000 mieszkańców mamy 877 aut (średnia UE to 564), a w Sopocie i Olsztynie jest ich nawet więcej niż mieszkańców. całość

Już nawet miasteczka powiatowe są zastawione, bo nie ma miejsca na te wszystkie auta.

a to jest codzienna samochodowa masa krytyczna w Lublinie. Cała ulica stoi. Na forach ludzie często komentują, że korki są przez bus-pasy i ścieżki rowerowe. Tu nie ma żadnej ścieżki, żadnego bus-pasa…

NIK: system planowania przestrzennego nie zapewnia racjonalnego gospodarowania

Ale jak to? Że niby nie mam prawa wybudować się w moim kartoflisku 20 km od miasta? I miasto mi nie zbuduje asfaltowej drogi, wodociągu, kanalizacji i nie da kabla z prądem. A gdzie wolność?

Niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego i niska ocena atrakcyjności polskich miast dla inwestorów, to skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni – ocenia NIK.

„Funkcjonujący system planowania i zagospodarowania przestrzennego nie zapewnia racjonalnego gospodarowania przestrzenią, jako dobrem publicznym. Polska przestrzeń jest źle zarządzana, a chaos i brak ładu przestrzennego negatywnie wpływają na szeroko rozumianą jakość życia mieszkańców. Skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni to m.in.: niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego oraz niska ocena atrakcyjności polskich miast dla inwestorów” – poinformowała NIK w komunikacie na temat gospodarowania przestrzenią gminy jako dobrem publicznym.

Prezes Izby Krzysztof Kwiatkowski powiedział podczas konferencji we wtorek, że z kontroli NIK wyłonił się obraz pesymistyczny. „Mamy trochę wolną amerykankę ubraną w normy prawne” – ocenił obecny sposób zarządzania przestrzenią. całość

Rekonstrukcja rządu II

PIS zafundował nam teatrzyk w rekonstrukcję rządu, żeby odwrócić uwagę od spraw ważnych i jeszcze za to zapłacimy. Mistrzowie :)

Wesołych Świąt 2017

Znalezione na fejsie. Taka nasza przyszłość

Jazda po chodniku

Taki filmik – facet parkuje na przystanku autobusowym, autor filmu go nagrywa, więc ten ucieka przed nim w ślepy zaułek  – „zasłupkowany” chodnik. Jedzie przed samym wejściem do sklepu po chodniku. Kierowca jest LU. Lubelska wykładnia sztuki jazdy, czyli zgodnie z wytycznymi ZDiM w Lublinie chodniki są po to, żeby kierowcy mogli parkować. Beton umysłowy urzędników ZDiM jest tak ciężki, że prezydent, który w sumie stoi do dobrej stronie mocy nie jest w stanie skruszyć tego betonu bezgranicznej głupoty szefów ZDiMu. Już mu się nie chce. Zrezygnował.
Nie ma się co dziwić, że kierowca LU w Warszawie też tak się zachowuje. Chwała szkolnictwa  lubelskiego ZDiMu dociera do stolicy. Brawo!
Pod Złotymi tarasami jest kilkaset miejsc parkingowych, ale Lubelak woli zaparkować za darmo na chodniku. To samo jest w Lublinie. Tuż obok podziemnych (pustych) parkingów są zastawione chodniki, trawniki, ścieżki rowerowe. Oczywiście potem na pytanie dlaczego kierowcy zdewastowali chodniki mówią, że brak miejsc parkingowych (co jest kłamstwem, ale ogólnie przyjęty pogląd, że w Polsce nie ma miejsc w garażach jest dogmatem).

Film

Komentarze są podzielone. Połowa uważa autora za „społeczniaka” czyli za zero. Polacy toleruję jeżdżenie po chodnikach. Oczywiście do czasu jak jakiś jebnięty kierowca potrąci im dziecko/matkę/jego samego. Ale tolerancje jest duża.

„Facet się zgubił”, „Nawigacja go tak skierowała” itp. Wszystko dobre, żeby wytłumaczyć jazdę po chodniku.

Nowa tama na Wiśle zagraża nawet Bałtykowi. Szyszko już zadecydował o budowie, choć nie ma zgody RDOŚ

Jedną z rzeczy, którą uwielbiam w tym kraju jest Wisła. Dzika, piękna, naturalna rzeka. Leniwa, czasem groźna. Z jej piaszczystymi wyspami, lasami łęgowymi.

Jeśli ten rząd ureguluje (czyli zniszczy) Wisłę, to zniszczy też mnie, moją duszę. Wtedy stąd definitywnie wyjadę. Nic mnie tu nie będzie trzymać

Budowa stopnia wodnego w Siarzewie może spowodować katastrofę ekologiczną, która dotknie nawet Bałtyk. Nie mówiąc już o tym, że zniszczy część wiślańskich obszarów Natura 2000. Ale minister środowiska Jan Szyszko podpisał już porozumienie w sprawie realizacji tej inwestycji. Pomimo tego, że RDOŚ w Bydgoszczy nie wydała jeszcze zgody całość

W tekście znalazłem mapkę pokazującą jak wyglądała Wisła przed budową tamy we Włocławku. Skradłem ten obrazek

Faszyzm made in Poland

Wyjechał człowiek na weekend, a w międzyczasie piękne rzeczy się działy.

a/ Grupa nastolatków napadła na hostel, w którym mieszkają cudzoziemcy. Mieli butelki i noże

b/ Na tablicy upamiętniającej granice getta warszawskiego, stojącej na tyłach Hali Mirowskiej, ktoś namalował czarnym sprayem symbol nazistów – swastykę. Tablicę postawiono w 2008 roku. Możemy na niej przeczytać m.in.: „Pamięci tych, którzy cierpieli, walczyli i zginęli”. Takich miejsc pamięci jest w warszawie kilka, postawiono je w punktach granicznych żydowskiej dzielnicy.

Grudzień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« List    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Tagi

100 lat planowania Afryka antysemityzm architektura Argentyna Bałtyk Berlin Biała Podlaska Białoruś Białystok Biebrza Biedronka biogazownie Biłgoraj Boliwia Brazylia brzydota budżet obywatelski Bug buspasy Bułgaria Bychawa Carnaval Sztukmistrzów celebryci chamstwo Chełm Chile Chiny CSK Czechy Dania Decentralizacja deforestation demografia dobra zmiana Dolny Śląsk dresiarze edukacja Egipt ekologia emerytury energia estetyka faszyści filmy Francja galerie handlowe Gardzienice Gdańsk gospodarka Grecja GreenVelo GW górnictwo głupie helikoptery historia Holandia Hrubieszów imigracja Indie Indonezja Inne Brzmienia islam Japonia Jedzenie i picie kajaki Kambodża kamienie Kanada kapitalizm kapitał społeczny kapsle Katowice Kazimierz Dolny Kielce klimat KOD Korea kościół Kraków Kraśnik ksiądz poświęcił książki Kurpie lewactwo Litwa Londyn Lubelszczyzna Lublin Lubuskie Lwów mapy Marchew marihuana Mazowsze Mazury Małopolska media minimalizm Misiewicze Morawiecki muzyka nacjonalizm Narew Natura 2000 Niemcy Noc Kultury Obłęd narodu polskiego Olsztyn ONR osobiste Ostrołęka Ostrów Maz. OZE Parki Narodowe parkowanie Paryż patriotyzm Pawłowicz Pieniny PIS PKB PKP podatki Podkarpacie Podlasie Polesie polityka Polska w budowie polskie drogi Powstanie warszawskie Poznań praca prawactwo PRL przyjazne państwo przyroda przyszłość Puszcza Biała Puszcza Białowieska Pułtusk płace Płock Razem regulacje rzek reklama religia rewolucja rodzinne rolnictwo Rosja rowery Roztocze rośliny Rumunia rzeki Rzeszów samowystarczalność seks Siedlce Skierbieszowski Park Krajobrazowy smog Sopot susza Syria Szczawnica Szczecin Szlak Jana III Sobieskiego sztuka Szwecja Szyszko Słowacja terroryzm TTIP Uber Uchodźcy UE UK Ukraina umiarkowanie Urugwaj USA Warmia Warszawa Wielkopolska Wieprz wieś Wilno Wisła woda Wrocław wykresy wypadki drogowe węgiel Węgry Włocławek zabytki Zakopane Zamość zieleń miejska ZUS Ład przestrzenny Łotwa Łódź łódzkie Śląsk śmieci świętokrzyskie źródła