Tu się tobrze pisze

Polska B

Neuropa (fejsbuk) – ciekawy nowy podzial na Polskę a i b:

Odkąd pamiętam w naszym kraju panował podział na Polskę A i Polskę B. Polska A to duże miasta, bogatsze, bardziej liberalne, lepiej wykształcone i znacznie lepiej reprezentowane polityczne. Polska B to zubożałe rejony rolnicze, tradycyjne, konserwatywne i zapomniane przez rządzących. Ten podział nadal ma podstawy. Ale powinniśmy zmienić literki.

Polską A w obecnych czasach są ci panowie na zdjęciu kopiący “kodziarza”. To ich reprezentuje rząd. To dla nich tworzona jest TV publiczna. To ich poglądy będą reprezentowane w najnowszym prawodawstwie. My, liberałowie znad sojowego latte staliśmy się Polską B i czas się z tym pogodzić. Jesteśmy mniejszością w kraju w praktycznie wszystkich kwestiach. Prawa kobiet? Reforma edukacji? Przyjęcie uchodźców? Wyważona polityka zagraniczna? Nasze zdanie liczy się tyle co zeszłoroczny śnieg. PiS ma swój elektorat, który jest na antypodach liberalnej myśli, marzy o silnej władzy nawet jeżeli będzie się wiązało z poluzowaniem standardów demokracji czy likwidacją trójpodziału władzy. Schetyna czy tego chce czy nie musi się do tego elektoratu mizdrzyć, co oznacza, że program PO też nie będzie dla nas zadowalający. A to znaczy, że dwie główne partie mają nas w dupie.

Co innego ONRowcy – o dozgonną miłość osób podobnych do czterech młodzieńców ze zdjęcia będą zabiegały i PiS i Kukiz (i co tam jeszcze zostało z Korwina). Polityka historyczna jaką prowadzi PiS – wygłądzanie zmarszczek w naszej najnowszej historii, zamiatanie pod dywan ludobójstw w imię kultywowania mitu “żołnierzy wyklętych” to wymarzona sytuacja dla ONRów Młodzieży Wszechpolskich i RNów tego świata. 22% młodych ludzi w Polsce określa się jako mocno prawicowi [1], 38% popiera działania takich organizacji jak ONR czy MW [2].

38 procent. To, że wśród działań ONR i MW znajdują się takie działania jak na załączonym obrazku nie ulegało wątpliwości kiedy ja miałem 18 lat. Przyznawanie się do sympatyzowania z ONR było najwyższą formą obciachu. Ba – nawet znajomość z kimś, kto sympatyzował była zawsze solennie usprawiedliwiana. Nie, żeby ONRowcy i skinheadzi nie istnieli – po prostu egzystowali gdzieś na marginesie społeczeństwa. Nawet nie śmieli myśleć o wchodzeniu na salony.

Gdzieś między wtedy a dzisiaj ostracyzm dla organizacji narodowych zniknął. Proces był powolny i niemal niezauważalny ale gdzieś między początkiem XXI wieku a dzisiaj przyszła moda na bezrefleksyjne przyklaskiwanie polskiej historii, fascynacja konserwatywną prawicą i, ostatecznie, na tolerowanie działania organizacji o korzeniach neonazistowskich.

Dzisiaj nie dziwi nas to, że nacjonaliści paradują sobie w mundurach na ulicy, mają swoje msze w kościele, siedzą w sejmowych ławach i zapraszają do sejmu członków organizacji terrorystycznych. Jak kogoś pobiją to niewątpliwie byli prowokowani. Najwyżej jakiś lewak z Polski B się obruszy ale kto by się nimi martwił?

#neuropapolska
/n/

[1] https://oko.press/pis-chce-glosowac-13-proc-mlodych-polakow-wola-prawicowych-radykalow-nowe-badania-isp/

[2] http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/535221,cbos-88-proc-polakow-uwaza-sie-za-patriotow.html

Koszenie trawników

Z fejsbuka fragment: Nisko koszone trawniki są uznawane przez wielu naukowców za „zielone pustynie”, gdzie różnorodność życia ogranicza się do kilku gatunków roślin i zwierząt. Szczególnie niebezpieczne w dobie masowego wymierania pszczół, którego jednym z powodów jest brak zróżnicowanego pokarmu. Zaskakujące są też dane publikowane przez czasopisma naukowe w USA, gdzie przemysł trawnikowy jest najbardziej rozwinięty, a trawniki stanowią trzecią największą „uprawę” zaraz po kukurydzy i pszenicy. Amerykańskie trawinki wymagają także ogromnych nakładów pracy, w samych tylko Stanach Zjednoczonych zużywa się 40% wody komunalnej na podlewanie trawników. Utrzymanie trawników jest odpowiedzialne za 5% zanieczyszczeń powietrza oraz 10% zanieczyszczeń wody. Ilość użytych pestycydów na hektar jest 10-krotnie większa niż w rolnictwie. Jednak najbardziej zaskakująca była dla mnie informacja o 17 milionach litrów benzyny rocznie, która przez nieodpowiednie nalewanie trafiła do gleby zamiast do baku kosiarek. Nie dziwi więc fakt, że średnio na gospodarstwo domowe wydaje się 380 dolarów rocznie, aby utrzymać trawnik. ”

Reklama w Polsce

Jakby spojrzeć uważniej na reklamy w Polsce to wygląda to jak jakby ktoś ponaklejał te reklamy na zdjęciu, gdzie popadnie. Nie ma tu jednej prostej linii, mogą się pojawić w najmniej oczekiwanym miejscu. Nawet na niebie.

Wygląda to mniej więcej tak jak w tym amatorskim produkcie. No, ale cała ta polska branża reklamowa to jedna wielka amatorska produkcja.

Koszty wypadków drogowych w Polsce

W ubiegłym roku w Polsce skutki wypadków drogowych pochłonęły 64 mld zł. Proszę zauważyć, że program „500+” kosztuje 32 mld zł. Więc gdybyśmy o połowę zredukowali w kraju liczbę wypadków, to mielibyśmy pieniądze na cały rok dla takiego programu.

Zredukować liczbę wypadków? Ale to jak to? Że trzeba będzie w mieście jeździć bezpieczniej i przepisowo 50, a nie 120?!! To lepiej podatki podnieść niż ograniczać swobody obywatelskie. Zamach na wolność! Miasta nie są po to, żeby jeździć przepisowo. Jak ktoś chce spokoju na ulicach to niech się w Bieszczady wyprowadzi (albo do Holandii).

Na wsi

Parkowanie po lubelsku

Na pamiątkę z paru ostatnich spacerów po mieście. Może ten syf parkingowy kiedyś zniknie i to będzie tylko złe wspomnienie ;) – taki żarcik. Ten syf to część naszej kultury i tożsamości.

Balony

Najsympatyczniejsza rzecz, jak zdarzyła się ostatnio w Lublinie. I nawet fontanna za grube miliony tego nie przebije :))))

balony lublin

Mit: Polska jest liderem zalesiania

Ciekawe wykresy tutaj.

Polska nie jest „liderem zalesiania” – w żadnej statystyce. Pod względem wielkości obszarów leśnych, a także ich zmian w ostatnim ćwierćwieczu Polska w Europie niczym się nie wyróżnia.

lesistość polski

W tekście wiele więcej tabelek, m.in. powierzchnia lasów, wzrost lesistości. Szyszko zdaje się nie zna tych danych, bowiem na końcu tekstu jest:

Wobec powyższego dobrze byłoby:

  • zaprzestać powielania i rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na temat ilości lasów w Polsce,
  • sprostować informacje na stronach internetowych podlegających władzom centralnym (np. Ministerstwa Środowiska).

List (e-mail) w tej sprawie wysłałem do Departamentu Edukacji i Komunikacji Ministerstwa Środowiska w dniu 24 kwietnia 2017 roku. Nie otrzymałem na niego żadnej odpowiedzi.

Nowy dworzec autobusowy w Białymstoku

Na forum rozmowa o nowym dworcu. Wszyscy się cieszą, że będzie ładnie. No będzie, na pewno. Przez jakiś czas. Równie ładnie będzie ze starym dworcem jak się go odsłoni z reklam, wywali budy itp. Tak samo jest w Lublinie. Wszyscy czekają na nowy dworzec (w planach), a tymczasem stary to całkiem porządny budynek, którego nie widać, bo jest cały pokryty szmatami reklamowymi i otoczony budami.
Pozwoliłem sobie skraść parę zdjęć z Białegostoku.

a/ stan obecny

b/ projekt

c/ tak to może wyglądać w polskich realiach. Stary dworzec kiedyś też wyglądał jak na pkt b

Potop szwedzki w Lublinie – „u siebie się boją”

W związku z meczami, Lublin został zalany przez Szwedów. Ale są fajni. Piją, śpiewają, nie robią zadym.
Internety wytłumaczą wszystko – „wiedzą, że nic nie wybuchnie to się bawią”. Polak wie wszystko lepiej. Jarosław Wielki się cieszy, że udało się w Polsce uruchomić wielką machinę nienawiści do obcych. Łatwiej będzie bronić twierdzy obleganej i tkwić u włądzy.

Zrobiłem parę na pamiątkę

Uchodźcy

Taka notka po nocnych Polaków rozmowach.
Berlin czyli Polak na każdym kroku. Za granicą łatwiej się nawiązuje znajomości. Wystarczy skąd jesteście chłopaki i już leci. Codziennie ktoś nowy. Z każdego ojczyzny zakątka, z rozmaitych środowisk. Jeden jest wspólny mianownik. Niechęć do imigrantów z krajów arabskich. Ogromna.
Zawsze zaglądam na komentarze pod tekstami w internecie. Rok temu dominowały te o świniach i ubekach odrywanych od koryta. Bawiły mnie. Dziś dominują o tym jak zaleje nas ocean „muslimów” czy tam „ciapatych” – „dobrze, że rząd do tego nie dopuści”, „PO by juz ich wpuściła”… Tego są dziennie tysiące. Połowę wypisują prawdziwi ludzie, drugą płatne pisowskie trolle. Te pierdoły o korytach i UBekach ludziom się przejadły. Z „ciapatymi” myślę trafili w sedno. W Polsce nie ma gruntu na przyjmowanie imigracji z krajów arabskich. Za wcześnie. Prasa tzw liberalna zamiast łagodnie „urabiać”, to krytykowała naszą nietolerancję. Za szybko.
W Polsce nie wygra nigdy żadna lewica, żadna opozycja, która będzie mówić, że należy wpuścić „ciapatych”. PiS będzie rządzić jeszcze długo. A jak przegra, bo ludzie się wkurwią np. na abonament dla kurskiego to będzie rządzić Kukiz.
Student pracujący w Magdeburgu opowiada jak silni tam są neofaszyści. Nic w tym złego nie widzi. Dobrze, bo „ciapaci tam nie podskoczą, nie to, co tu w Berlinie”. Co prawda dodaje, że Polak też po 22 za bardzo nie powinien łazić
, ale najważniejsi ci ciapaci – „Mur, mur trzeba zbudować, żeby do nas nie szli”.

A tymczasem, taki tekst. Jak wysoki ten mur mamy zbudować? A może kilka równolegle?

Najwięcej uchodźców do Europy przybywa z krajów, gdzie nie ma wojny, ale żniwo zbierają przeludnienie, przełowienie ryb, a głównie zmiany klimatyczne. …
Według Gerda Muellera kluczową kwestią są zmiany klimatyczne, ponieważ jeśli nie zdołamy zatrzymać średniej globalnej temperatury poniżej 2 stopni powyżej jej poziomu sprzed epoki przemysłowej, to do Europy z Afryki może wyemigrować kolejne 100 milionów ludzi.

„przyszłość świata rozstrzyga się głównie w Afryce. Liczba ludności tego kontynentu wzrasta co tydzień o milion. Tym ludziom trzeba szybko stworzyć perspektywę pracy w ich krajach pochodzenia”. Na Czarnym Lądzie przyrost naturalny jest obecnie największy spośród wszystkich kontynentów. Jeśli dodamy do tego przeludnienie, brak pracy oraz susze i powodzie, rysuje się nam dramatyczny scenariusz.

Nowy Plac Litewski

Centralny plac Śródmieścia Lublina po wielkim remoncie. Jest ok.
Główną atrakcją jest multimedialna fontanna. Jak dla mnie trochę za bardzo to „wycudowane”. Gra, śpiewa, pokazuje filmy, tańczy… Starczyłoby coś skromniejszego. Ale narzekać nie ma co.

A teraz okolice placu. Gorzej.
Ulica Zielona zamieniona w taki niby pieszy trakt z mniejszą ilością samochodów. Jednokierunkowa, ale z kontrapasem dla rowerów. Jak widać na ścieżce rowerowej znakomicie się parkuje. Każdy ma to w dupie. Miasto ścieżkę rowerową narysowało i zadowolone. Samochody parkują na chodnikach, mimo, że są słupki. Szeroko jest, da się przejść, to co z tego, że kpina w ramach strefy płatnego parkowania.

Z drugiej strony placu, tam gdzie była ulica, a teraz jest deptak wczoraj stały słupki, a dziś ich nie ma. Znaczy są usuwalne. No to jak ich nie będzie to będzie tam parking. „Bo ja tylko na chwilę do makdonalda, no gdzie mam stanąć, jak nie ma miejsca, kiedyś było, a przecież tylko odbiorę i na wynos”. Bez słupków w tym kraju się nie da. Czas, żeby urzędnicy to zrozumieli.

Jak się nie „zasłupkuje” tu wszystkiego to wszystko, cała przestrzeń na kierowcy zasrają (sam jestem kierowcą, rzecz jasna niektórzy kierowcy :)). Tak wyglądają trawniki koło nowego, super drogiego gmachu Centrum Spotkania Kultur.

Tak wygląda trawnik koło UMCS. Koleiny na pół metra

Z kolejnej strony placu. Parking jak widać zaczyna się za tymi dwoma samochodami. Niby nie przeszkadzają. Ja się po prostu czepiam, bo jestem zgrzybiałym, zakompleksionym dziadem, którego nie stać na takie piękne auta.

Na prestiżowej głównej ulicy miasta parkowanie bez składu i ładu. Taki malutki przykład. Parkujemy na szarym, ale wielu kierowców nie ma wyczucie długości swojego auta. Niby nic, przejść się da. Ale są niektórzy, co zajmują pół chodnika.

Wracając na plac. Wszystko jest nowe, ale już widać usterki. Wodopój (fajna sprawa) ciągle leje wodę – nie wyłącza się, niestety za miskę – wokół zrobiło się niezłe bagienko. Pewnie naprawią.
O największej usterce – wjechaniu policji do fontanny i jej połamaniu nie wspominam, bo to osobna historia.

Z plusów remontu – niektóre miejsca obok placu, które były byle jakie nabrały wyglądu. Super

 

Czerwiec 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Maj    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Tagi

100 lat planowania Afryka architektura Argentyna Berlin Biała Podlaska Białoruś Białystok Biebrza Biedronka biogazownie Biłgoraj Boliwia Brazylia brzydota budżet obywatelski Bug buspasy Bułgaria Bychawa Carnaval Sztukmistrzów celebryci Chełm Chile Chiny CSK Czechy Dania Decentralizacja deforestation demografia dobra zmiana Dolny Śląsk dresiarze edukacja Egipt ekologia emerytury energia estetyka faszyści filmy Francja galerie handlowe Gardzienice Gdańsk gospodarka Grecja GreenVelo GW górnictwo głupie helikoptery historia Holandia Hrubieszów imigracja Indie Indonezja Inne Brzmienia islam Japonia Jedzenie i picie kajaki Kambodża kamienie Kanada kapitalizm kapitał społeczny kapsle Katowice Kazimierz Dolny Kielce klimat KOD Korea kościół Kraków Kraśnik ksiądz poświęcił książki Kurpie lewactwo Litwa Londyn Lubelszczyzna Lublin Lubuskie Lwów mapy Marchew marihuana Mazowsze Mazury Małopolska media minimalizm Misiewicze Morawiecki muzyka nacjonalizm Narew Natura 2000 Niemcy Noc Kultury Olsztyn ONR osobiste Ostrołęka Ostrów Maz. OZE Parki Narodowe parkowanie Paryż patriotyzm Pawłowicz Pieniny PIS PKB PKP podatki Podkarpacie Podlasie Polesie polityka Polska w budowie polskie drogi Powstanie warszawskie Poznań praca prawactwo PRL przyjazne państwo przyroda przyszłość Puszcza Biała Puszcza Białowieska Pułtusk płace Płock Razem regulacje rzek reklama religia rewolucja rodzinne rolnictwo Rosja rowery Roztocze rośliny Rumunia rzeki Rzeszów samowystarczalność seks Siedlce Skierbieszowski Park Krajobrazowy smog Sopot susza Syria Szczawnica Szczecin Szlak Jana III Sobieskiego sztuka Szwecja Szyszko Słowacja terroryzm TTIP Uber Uchodźcy UE UK Ukraina umiarkowanie Urugwaj USA Warmia Warszawa Wielkopolska Wieprz wieś Wilno Wisła woda Wrocław wykresy węgiel Węgry Włocławek zabytki Zakopane Zamość zieleń miejska ZUS Ład przestrzenny Łotwa Łódź łódzkie Śląsk śmieci świętokrzyskie źródła