Tu się tobrze pisze

Suszek

Znalezione na fejsbuku. Też mnie to zastanawia gdzie są wojks obrony terytorialnej.

Warto zapamiętać:

1. Harcerze dotknięci nawałnicą w Suszku błagali o pomoc wojsko, które jako jedyne mogło do nich szybciej dotrzeć. Bezskutecznie! Wojsko przygotowywało się do parady w stolicy.
2. Z pierwszą pomocą najszybciej pośpieszyli sąsiedzi najbardziej poszkodowanych. Obywatele zareagowali spontanicznie organizując posiłki, wodę i wszystko, co w sytuacji kryzysowej jest niezbędne.
3. Pierwsze komunikaty o pomocy ze strony władz samorządowych i lokalnych padły z ust wojewodów i samorządowców.
4. Dopiero pięć dni po nawałnicy media podały wiadomość, że premier zarządziła zwołanie sztabu kryzysowego. Poinformowano też, że uda się na miejsce katastrofy po południu, czyli po paradzie.
5. Tego samego dnia pokazał się w mediach minister Błaszczak, rzekomo odpowiedzialny za bezpieczeństwo obywateli. Zakomunikował, że uruchomił pomoc oraz nie omieszkał strofować „totalnej opozycji”, że wzywając władzę do zajęcia się ofiarami katastrofy, chciała się lansować.
Czy wszyscy Polacy będą o tym pamiętać przy wyborach?

. . . . . . . . . . . . . .

Sołtys Rytla, jednej z najciężej doświadczonych miejscowości, pytał ich wprost, czemu pomoc dotarła dopiero w poniedziałek, skoro najbardziej potrzebna była już w piątek po godzinie 23:00, kiedy nawałnica przeszła i w sobotę od wczesnego poranka, gdy rozpoczęto naprawę szkód. Szokująca odpowiedź premier, która twierdzi, że o sprawie dowiedziała się w poniedziałek rano, ujawnia brutalną prawdę o władzy PiS. Państwo centralnie sterowane, państwo strachu i zarządzania przez konflikt nie działa. Nie radzi sobie w sytuacjach kryzysowych, nie radzi sobie w żadnej sytuacji odbiegającej od znanego schematu.

Tu jest Polska

Patrioci w akcji.

IMG_20170805_201048

4 sierpnia 1944 roku

„4 sierpnia 1944 roku. Na posterunku powstańczym obok placu Teatralnego od niemieckiej kuli ginie młody »lewak«. Chłopak już w liceum działał w Organizacji Młodzieży Socjalistycznej »Spartakus«. Ich znakiem były trzy strzały – symbol do dziś używany przez antyfaszystów. Ten »lewak« to poeta-powstaniec Krzysztof Kamil Baczyński.

73 lata później na ulicy Miodowej – tuż obok miejsca, gdzie zginął Baczyński – płoną race, a ONR wrzeszczy »znajdzie się kij na lewacki ryj«. Teoretycznie to przemarsz ku czci bohaterów powstania. W praktyce – demonstracja nienawiści do »lewaków«. Pewnie nawet nie wiedzą, że w szeregach AK walczyły tysiące »czerwonych«, a na czele politycznej reprezentacji Państwa Podziemnego stał socjalista, towarzysz Kazimierz Pużak.

W ostatnich latach skrajna prawica próbuje ukraść tradycję Armii Krajowej. To kpina z historii. Ręce opadają, gdy – w rocznicę powstania – brunatne bojówki wymachują rasistowskim symbolem krzyża celtyckiego. Pierwszego sierpnia tacy ludzie powinni schować się ze wstydu, a nie defilować po ulicach Warszawy. Ich tradycja to przecież nie Armia Krajowa. Raczej – szmalcownicy i kolaboranci gestapo”

http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/kij-na-baczynskiego-ryj_1011872.html

Plaża w Kołobrzegu

Patrioci rozmaici się zjechali do Kołobrzegu. Obrońcy cywilizacji europejskiej przed islamską dziczą. Zdjęcia nie są moje rzecz jasna, zrobiłem dwa printskriny na pamiątkę, bo takie to piękne.
Więcej takich wakacyjnych zdjeć jest na stronie fakt.pl

Powstanie Warszawskie

Niepostrzeżenie minęła kolejna rocznica powstania warszawskiego, największej militarnej pomyłki polskiego dowództwa, bezsensownej walki, tragedii tysięcy cywilów i żołnierzy w imię chorych ambicji dowództwa AK.
Przeglądając internety zrobiłem parę scrinów, żeby coś tam sobie z tego uwiecznić.

a/ wywiad z uczestniczką powstania

b/ komentarz o bandzie czworga.

c/obrazek o cwelach z ONRu

d/ kolejny obrazek od faszystowskich cweli. „Unijna szmata”. Szmaty to wy jesteście.

e/ komentarz kolegi. KOMPLEKSY – bo golf taki fajny, czemu kurwa nie polski? I tania, trująca kiełbasa z Lidla pełna różnych E. Może się kora mózgowa od tego prostować.

Berlin

Takich parę przypadkowych zdjęć z Berlina. Że nic tu ciekawego nie widać, ale tak se człowiek idzie i cyka.

Dlaczego Niemcy nie oddają czci Powstańcom

Przeczytałem i wydaje się rozsądne:

Obecne polskie władze nie zapraszają na uroczystości rocznicowe przywódców Niemiec, więc trudno, żeby Niemcy sami w Berlinie zorganizowali 73. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Byłoby to co najmniej niezręczne. Chcąc tego uniknąć milczą, bo jak słyszałem nie raz w Berlinie, brak zaproszenia odbierają jako zachętę właśnie do nie zabierania głosu. Po naszej stronie jest więc decyzja, czy jesteśmy gotowi na wspólnie opłakiwanie ofiar z potomkami ich katów.

Gdy trzy lata temu dwa dni przed 70. rocznicą wybuchu powstania polski i niemiecki prezydent wspólnie otwierali wystawę o 63 dniach warszawskiej bitwy o wolność i godność w berlińskim muzeum Topografia Terroru, widziałem wielu szczęśliwych Powstańców, którzy bardzo chcieli opowiedzieć swoje losy i swojego kraju młodym Niemcom. Nie widziałem w nich nienawiści, złości i nacjonalizmu.

Na koniec tego tekstu było to poniżej i mnie zamurowało. Nazwać pisowca kretynem to dla niego komplement jednak.

Zupełnie inaczej niż widać to w słowach młodego wiceministra obrony narodowej, 38-letniego Bartosza Kownackiego, który na koncercie z okazji upamiętnienia Powstania Warszawskiego powiedział: „Dziś dzieci i wnuki tych zwyrodnialców pouczają nas, co to jest demokracja. A powinni zamilknąć!”. Zatem milczą o powstaniu, jego ofiarach i katach. Czy to jest cel polskiego rządu 73 lata po Powstaniu Warszawskim?

Tak, polski rząd ma w dupie czy Niemcy coś wiedzą o swoich zbrodniach w Warszawie. Ich interesuje tylko konflikt wewnętrzny. Budowanie wroga, żeby rządzić wiecznie. Mechanizm świetnie rozgrywany przez ojca dyrektora.

Komentarz zabawny. Faktycznie czekam na wrogich Polsce marsjan, przed którymi wyznwacy pis muszą się zmobilizować i trwać przy pisie, bo tylko on nas obroni. Uchodźcy z marsa :)

Jak nie ma wroga, to trzeba go stworzyc. PiS szuka wrogow wszedzie. Wrogami sa Ruscy, Niemcy, Zydzi. Niedlugo beda Marsjanie.

Carnaval Sztukmistrzów 2017

Tylko jeden dzień mamy szansę połazić po karnawałowym Lublinie. Oczarował nas austriacki teatr uliczny z elementami groteski, żonglerki, komedii (Theater Irrwisch). Fajny spektakl słowno-muzyczny oparty na twórczości I.B.Singera. Oraz rzecz jasna atmosfera miasta. W tym roku dodatkowo ubarwiona europejskim zjazdem Juggling Convention czy jakoś tak. Kolorowo, wesoło i fajnie, spontaniczne występy żonglerów, jakieś uliczne koncerty.

A poza tym z sympatycznych spraw w mieście pojawiła się łąka kwietna na skrzyżowaniu. Wygląd jak wygląd, ale jak to pachnie!!!

Cisza. Erling Kagge

Opowieść o tym, dlaczego straciliśmy umiejętność przebywania w ciszy i jak ją odzyskać. Książka o tym, że cisza to kolejny zasób, którego pozbawia nas cywilizacja. Czas to ten pierwszy. Pracujemy całe życie, żeby kupić niepotrzebne rupiecie. Cisza to rzecz coraz bardziej deficytowa. Otoczeni hałasem, szumem, ciągłą potrzebą sprawdzania czegoś, guglania, słuchania itp. To wszystko sprawia, … Czytaj dalej

Parę wiejskich widoków

 

W Polsce

Bar w Ostrowi Maz.

Bardzo lubię ten wietnamski bar (bez ironii). Natomiast jego położenie i otoczenie bym zaorał, wyrównał walcem i zbudował od nowa. Wszystko. Architekta, który tą przestrzeń stworzył edukowałbym ponownie od szkoły podstawowej włącznie.

bar_ostrow

Sierpień 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Lip    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Tagi

100 lat planowania Afryka architektura Argentyna Bałtyk Berlin Biała Podlaska Białoruś Białystok Biebrza Biedronka biogazownie Biłgoraj Boliwia Brazylia brzydota budżet obywatelski Bug buspasy Bułgaria Bychawa Carnaval Sztukmistrzów celebryci Chełm Chile Chiny CSK Czechy Dania Decentralizacja deforestation demografia dobra zmiana Dolny Śląsk dresiarze edukacja Egipt ekologia emerytury energia estetyka faszyści filmy Francja galerie handlowe Gardzienice Gdańsk gospodarka Grecja GreenVelo GW górnictwo głupie helikoptery historia Holandia Hrubieszów imigracja Indie Indonezja Inne Brzmienia islam Japonia Jedzenie i picie kajaki Kambodża kamienie Kanada kapitalizm kapitał społeczny kapsle Katowice Kazimierz Dolny Kielce klimat KOD Korea kościół Kraków Kraśnik ksiądz poświęcił książki Kurpie lewactwo Litwa Londyn Lubelszczyzna Lublin Lubuskie Lwów mapy Marchew marihuana Mazowsze Mazury Małopolska media minimalizm Misiewicze Morawiecki muzyka nacjonalizm Narew Natura 2000 Niemcy Noc Kultury Olsztyn ONR osobiste Ostrołęka Ostrów Maz. OZE Parki Narodowe parkowanie Paryż patriotyzm Pawłowicz Pieniny PIS PKB PKP podatki Podkarpacie Podlasie Polesie polityka Polska w budowie polskie drogi Powstanie warszawskie Poznań praca prawactwo PRL przyjazne państwo przyroda przyszłość Puszcza Biała Puszcza Białowieska Pułtusk płace Płock Razem regulacje rzek reklama religia rewolucja rodzinne rolnictwo Rosja rowery Roztocze rośliny Rumunia rzeki Rzeszów samowystarczalność seks Siedlce Skierbieszowski Park Krajobrazowy smog Sopot susza Syria Szczawnica Szczecin Szlak Jana III Sobieskiego sztuka Szwecja Szyszko Słowacja terroryzm TTIP Uber Uchodźcy UE UK Ukraina umiarkowanie Urugwaj USA Warmia Warszawa Wielkopolska Wieprz wieś Wilno Wisła woda Wrocław wykresy węgiel Węgry Włocławek zabytki Zakopane Zamość zieleń miejska ZUS Ład przestrzenny Łotwa Łódź łódzkie Śląsk śmieci świętokrzyskie źródła